I stało się. To, co przez całe dziesięciolecia było nieosiągalne teraz stało się faktem. Właśnie minął miesiąc od historycznego wydarzenia, jakim było zimowe wejście na Czogori, na K2. Czy i tutaj można doszukiwać się jakiegoś symbolu, głębszego znaczenia tego wydarzenia? Dlaczego nikomu wcześniej nie było dane dokonać tego, co zrobili Szerpowie? A zwłaszcza Polakom nie powiodły się ich zapędy niejako zwieńczenia zimowego himalaizmu zdobyciem korony, tego szczytu, tak skutecznie dającego odpór wszystkim śmiałkom, jakim się marzyło - w ich błędnym mniemaniu - „pokonanie” o tej właśnie porze roku tej góry gór? W czym tkwi tajemnica powodzenia jednych a porażki drugich?










