Amerykańskie służby geologiczne (USGS) od prawie dwóch dziesięcioleci pracują w trybie tuszowania. Na początku po prostu obniżały one wielkość wszystkich trzęsień i nakazały reszcie świata podporządkować się ich dyktatowi. Regularnie pomniejszają trzęsienia występujące na terenach niezaludnionych lub pod wodą na morzu. To dlatego inne strony raportujące o trzęsieniach mają o wiele więcej trzęsień do zgłoszenia. Ale USGS walczy dalej, regularnie zmniejszając wielkość trzęsień. Obecnie trzęsienia ziemi, o których donoszą, zostały zmniejszone o około 4 wielkości.