A
Olimpem jest dlatego, ponieważ i my Słowianie swój panteon bogów przecież mamy,
a kto wie, czy to właśnie nie Grecy od nas go skopiowali. Skoro łacina
bezpośrednio na naszych słowiańskich runach swój język oparła, to odważnie
różne legendy, opowieści, historie jak najbardziej za wiarygodne uważać
przecież możemy. A prawdziwą historią, potwierdzoną i dokładnie zbadaną jest owa,
co dotyczy sprawowania obrzędów doniosłych na Górze Ślęży właśnie, przez
wielkie plemiona Słowian, co się bardzo licznie wówczas zbierały. A działo się to
nieprzerwanie przez kilka tysięcy lat, o czym pamięć teraz powoli lecz pięknie
się odradza. Liczne ludy - od Uralu aż po Ren - każdego roku w pokorze serca
zmierzały, by swych bogów tak samo uczcić, jak to ich zacni przodkowie zawsze
czynić w swym szlachetnym zwyczaju mieli. A miejsce to zaiste niezwykłym jest
wielce. Dużo tajemnic jeszcze przed nami skrywa, chociaż stopniowo już do nich
zbliżać się zaczynamy. Tajemnic i takich, co i z nie naszego świata w dodatku
swój rodowód mają. Gwiezdni Bracia Górę Ślężę też sobie bardzo upodobali, co częstymi
odwiedzinami potwierdzić w swoim zwyczaju miewali. A gdyby i tego mało nam
jeszcze było, to również i lochy pod kościółkiem niejedno kryją. Swoją
zawartością co się w dalszej i bliższej historii działo, któregoś pięknego dnia
przemówią do nas głośno i śmiało.
.