Ostatnio coraz częściej
pojawia się nurtujące wiele osób pytanie, gdzie jest Planeta Nibiru? Zastanówmy
się więc, jakie są tego powody. Z pewnością najróżniejsze. A większość z nas
chciałaby się po prostu jakoś przygotować na jej pojawienie, to znaczy na nasilone
katastrofy naturalne wynikające z jej bezpośredniego sąsiedztwa z Ziemią. To
zrozumiałe, ponieważ jest to wrodzony odruch pojawiający się w chwili
zagrożenia. W końcu przecież
wszyscy chcemy przeżyć. Zapominamy tylko o czymś takim, co się
nazywa „wiara”. Nie możemy więc stale przebywać na poziomie rozwoju „homosapiens”
- „homo-przeżywus”, stając się niepostrzeżenie „homo-jaskiniowus” (albo
„homo-jankesi-niewiadomo”) lecz powinniśmy bardziej zmierzać w kierunku, a
raczej wznosić się ku „homo-credus”, „homo-duchowis”, człowiek wierzący,
człowiek ufający słowom płynącym z Wyższego Wymiaru, człowiek rozumny i otwarty
na skarby mądrości płynącej ze Świata Ducha. A do tego, żeby tak wreszcie się stało,
potrzebnych jest wiele zalet ducha. I to jest najodpowiedniejszy czas do ich
wykształcenia, ponieważ z każdym dniem pozbawiamy się sprzyjających ku temu
okoliczności i warunków. Tak można powiedzieć z racji mającego nastąpić
przełomu w dziejach ludzkości. Takiego przełomu, po jakim już nie będzie
możliwości określenia się swoją niezłomna postawą duchową, postawą wiary i
ufności. Teraz jest czas zawierzenia, czas wiary, czas uwierzenia słowom i właściwa
pora przyjęcia Prawdy do swej duszy i ujrzenia sercem tego co przyszłe, lecz
nie takie znów odległe. Dziś jest ten dzień cudowny, piękny, radosny,
wspaniały! Oto dzień wszystkich najlepszych możliwości! Oto dzień zmierzania ku
doskonałości i stawania się coraz bardziej czystą duszą!
.