środa, 30 maja 2018

Wpis 67. Moje zmagania z chorą prostatą i ostrym zakażeniem

Dolegliwość ta dopadła mnie tak niespodziewanie i była dla mnie takim zaskoczeniem, że w ogóle trudno mi było w to uwierzyć, że przydarzyła się właśnie mnie (2015). No bo jak to? Ja, taki okaz zdrowia i to od wielu lat, pomimo, że pięćdziesiątka już dawno przekroczona? Przecież tak bardzo dbam o swoje zdrowie i o zdrowie swoich dzieci, swojej umiłowanej małżonki, w czym bardzo mi pomagają swym wyjątkowym zrozumieniem tej zawiłej rzeczywistości, jak również i swoją zgodą na tego rodzaju postępowanie. A często nie było łatwo, ponieważ w naszym przypadku nie ma mowy, żeby szukać jakiejś drogi na skróty, czy to w postaci leków, zastrzyków, czy innego rodzaju uciekania się do tego, co bardziej szkodzi niż pomaga, lecz jest łatwym zażegnaniem zmartwienia, co jak się najczęściej okazuje, to tylko chwilowym i złudnym rozwiązaniem. W dodatku nie jemy byle czego ani nie pijemy co popadnie. Tutaj było trudniej, gdyż podniebienie czasem brało górę i dzieciom też trzeba było dokładnie to wytłumaczyć, lecz ostatecznie i tych pułapek dane nam było uniknąć i to na nasze szczęście.

Wpis 66. Jerzy Zięba na prezydenta


Na ogół od polityki trzymam się z daleka i niewiele mnie ona obchodzi, gdyż w takim wydaniu, w jakim obecnie ona jest, to po prostu wredne kłamstwa, krętactwa i przekręcanie wszystkich faktów w celu ogłupiania ludzi i doprowadzenia ich do całkowitego zniewolenia. Politycy różnej maści, i to na całym świecie, mizdrzą się, płaszczą i głupio uśmiechają dla zyskania poparcia, stworzenia pozorów dobrych zamiarów, a i tak swoje robią, pchając nas w łapy i sprzedając włodarzom tego świata. Zresztą, co tu dużo pisać, jak wszyscy widzimy co to za niski i podły gatunek, co dla mamony, odrobiny władzy i innych ochłapów jest w stanie zrobić wszystko, włącznie ze sprzedaniem się i zatraceniem własnej duszy. Są to tacy nędzni tchórze, jacy dla ratowania (jak się im wydaje) własnej marnej skóry, gotowi są dopuścić się każdego draństwa naszym kosztem. Ze strachu i dla własnej, samolubnej korzyści wyrzekli się siebie i własnego człowieczeństwa.
 .

wtorek, 29 maja 2018

Wpis 65. Rządy polityków i władza kościelna świetnie się uzupełniają

Duchowy Opiekun Ziemi EA powiedział ostatnio, jak to rząd i Kościół ładnie idą ze sobą pod rękę. Oczywiście miał na myśli to, jak dobrze ze sobą współpracują. Niech więc ta myśl będzie tematem dzisiejszego wpisu. Już od jakiegoś czasu doszukiwaliśmy się podobieństw miedzy rządem a Kościołem. Z jednej strony mamy władzę świecką, a z drugiej kościelną, religijną. Z pozoru to są dwie zupełnie odmienne dziedziny życia i tak w sumie powinno być. Powinno, ale nie jest. Przecież włodarze tego świata muszą zadbać o każdy szczegół, wprowadzając swój następny bałagan światowy. Dlatego nie mogą sobie pozwolić na jakieś uchybienia i zaniedbania.
.

piątek, 27 kwietnia 2018

Wpis 64. Z jakiegoż to powodu dostęp do sesji jest odpłatny?


Od sesji numer 276 wprowadzona został opłata za ich czytanie, czyli od wczoraj, od dnia 26-go kwietnia. Nie trzeba było długo czekać, żeby pojawiły się głosy pełne oburzenia, sprzeciwu i braku zrozumienia. A jeden z listów w tej sprawie jest następujący.

„Witam. Jestem bardzo, ale to bardzo zawiedziona. Jak można pobierać pieniądze za dostęp do strony??? Czym się różnicie od KK, który za swoje usługi zawsze każe sobie płacić? Czy Wy wiecie, że w Polsce 20 dolarów to jest 76 złotych? To jest dużo. Ja za Internet i telefon płacę mniej. Czytam te sesje dla ukojenia w tym ciężkim życiu, a tu taki cios. Brak mi słów. Pozdrawiam.” (W podpisie imię).

Z racji tej, że jest mi dane przynależeć do Misji Faraon i jako prezes Fundacji Tzec Moan w Meksyku postanowiłem natychmiast odpowiedzieć na ten list. A oprócz tego chociaż skromny, to też mam swój udział w prowadzeniu strony internetowej Misji. A zatem poniżej odpowiedź.
.

wtorek, 10 kwietnia 2018

Wpis 63. Wierzę w Oczyszczanie Ziemi i Nowe na Niej Życie dla nas wszystkich!



Ten wpis zacznijmy od urywku sesji przekazu telepatycznego nr 110, zamieszczonej na stronie internetowej Misji Faraon.

Bohdan: Drogi Enki, nasze życie do tej pory opierało się na starych wzorach, starej matrycy. Czy jeśli będziemy wprowadzać wokół siebie miłość, harmonię, dobre uczynki i pozytywne myślenie, to możemy się na tyle zmienić, żeby Przemiana w 2012-tym roku przebiegła przez nas łagodnie, przez nas i nasze umysły?

ENKI: Brawo, naprawdę brawo. Czas najwyższy zmienić się, czas najwyższy doprowadzić do pojednania - wspólnego pojednania. Oczywiście, Przemiana być musi i jest, bo bez tego nie ma mowy o Nowej Ziemi, więc przygotowujcie siebie, innych do tego, aby jak najłagodniej przejść ten proces.

Przemiana to proces, czyli zmiany rozciągnięte w czasie, więc nie trwa jedynie w roku 2012-tym, kończąc się na nim, lecz trwać będzie jeszcze długie lata.
.

niedziela, 24 grudnia 2017

Wpis 62. Masz powód, by ŻYĆ!!!



Nagranie wykonane przez mojego syna. Odnośnik: Music Video

„Zmienić stosunek do życia” - takie słowa skierował do nas Duchowy Opiekun Ziemi i Ludzi EA, podczas ostatniej sesji nr 272. Może się wydawać, że nie jest to nic odkrywczego. Życie jak życie, wszyscy przecież żyjemy z dnia na dzień, borykając się z jego codziennymi przeciwnościami, trudnościami. Na ogół nie jest ani lekko, ani łatwo. Tym bardziej daleko nam do upragnionego szczęścia, jakie wszystkim nam jawi się na różne sposoby, jawi się być czymś innym. Dlatego wciąż za nim gonimy w nadziei, aż wreszcie stanie się ono naszym wymarzonym udziałem. Tak bardzo zależy nam, żeby wreszcie je posiąść. A kiedy tak nam się zdaje, że już w końcu je dopadliśmy, to nagle stwierdzamy, że to wcale nie jest to, o co nam chodziło, ponieważ cięgla mamy jakąś wewnętrzną pustkę i brak dogłębnego, prawdziwego zadowolenia - nadal jesteśmy jacyś tacy nie do końca szczęśliwi; czegoś tu ciągle brakuje.
 .

sobota, 23 grudnia 2017

piątek, 22 grudnia 2017

Wpis 60. Piszę, bo muszę

Duch Święty - Duchowy Opiekun Ziemi i Ludzi EA wyznał:

„Zadaniem Moim jest rzucić garść myśli, które mogą pobudzić do zdrowego poglądu na świat, do myślenie Waszego. A zdrową nazywam taką świadomość, która widzi rację istnienia i utwierdza w przekonaniu, że warto żyć, padać i wznosić się, bo taka droga wiedzie do pokonanie chaosu. Chcę wzmocnić w każdym z Was siłę woli w szamotaniu się ze złem. To tak ważne!”


Wielka głębia tych słów zawiera najważniejszą rację życia, życia takiego, jakie jest rozumne i jakiemu przyświeca najszczytniejszy cel w życiu, żeby było ono uporządkowane i polegało na stałym dążeniu do doskonałości. I już. Wydawać by się mogło, że niewiele, lecz w zderzeniu z codzienną rzeczywistością może się okazać, jak daleko nam jeszcze do takiej właśnie niezłomnej postawy, by zło zawsze w sobie pokonywać.
.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Wpis 59. 180º


Iść przez życie pod prąd tego zakłamanego świata, lecz zgodnie z nurtem tegoż właśnie życia - czy to jest w ogóle możliwe? Tak, jak najbardziej jest możliwe, choć oznacza całkowitą zmianę dotychczasowego sposobu postępowania, okupioną bardzo wysoką ceną. A o tym dane nam było przekonać się na własnej skórze. I nikogo z nas los nie oszczędzał - ani mojej małżonki, ani naszych dwóch synów, czy też spisującego te słowa. A stało się to z chwilą, kiedy skończyły się nam wszystkie pieniądze. I to dosłownie wszystkie, ponieważ nie mieliśmy nawet grosza, by kupić sobie choćby trochę jedzenia. Tym samym i nasze dzieci przeszły przez wyjątkowa próbę w ich młodym życiu, gdyż kilka razy zdarzyło się nam głodować długimi dniami, ale to jest zupełnie odrębna sprawa. (Zresztą, opisana w książce „Wolna Wola i »Nowa« Duchowość”.)
 .

środa, 8 listopada 2017

Wpis 58. „Pan Tadeusz” żadną epopeją narodową, a zwłaszcza lekturą szkolną nie jest!


A to dla prostej i jakże widocznej gołym okiem tejże przyczyny,
Mącenia w młodych głowach i lanej do nich jakiejś popłuczyny,
Jakąż jest błędne wyobrażenie o postawie wielce patriotycznej,
Dla jakiej umieranie nabiera wartości chwalebnej, niebotycznej.

I ktoś tutaj celowo wszystko przekręca - przeinacza bez miary,
Chce za cenę wszelką, żeby ziściły się jego tak niskie zamiary.
A są to kłótnie, wojny i władza śmierci niczym nieograniczona.
A ów patriotyzm ma sprawić, by władza ta była niezauważona.
.

sobota, 21 października 2017

Wpis 57. Czy my to jeszcze mówimy po polsku?


Ciągle nie mogę się pogodzić z powszechnym i tak nagminnym kaleczeniem naszego polskiego języka, ani z jego tak bezmyślnym zaśmiecaniem jakimiś dziwnymi „anglikanizmami”, tudzież spolszczonymi dziwadłami. Jest to głupotą, brakiem podstawowej przyzwoitości, a także zwykłym lenistwem w okazaniu choćby odrobiny poszanowania pięknemu językowi ojczystemu. W istocie, uważamy to za przejaw głupoty i lenistwa, lecz wcale nie chcę przez to powiedzieć, że ze mnie to od razu taki wielki językoznawca, co w mowie i piśmie owym orężem tak bezbłędnie a biegle włada. Wcale nie, chociaż bardzo bym tego chciał. Niemniej jednak staram się nie popełniać podstawowych błędów (często składnia i przecinki sprawiają mi sporo kłopotu), a zwłaszcza unikać niepotrzebnych, bo obco brzmiących a tym bardziej żywcem przeniesionych z innej mowy wielu koślawych wyrażeń, nijak nie pasujących do naszego języka. I nie chodzi tu jedynie o ułatwianie sobie życia, o pójście na skróty - przede wszystkim te myślowe. (Chociaż to też). Taka wszechobecna bylejakość bardzo dobrze współpracuje, współgra z tym codziennym programowaniem nas na bezmózgowców, w czym oczywiście główne pomyje powszechnego wprowadzania w błąd ma swój zasadniczy cel, cel jeden z wielu. I oczywiście tym łatwiej wszystkie je osiągnąć, kiedy ludzki umysł jest wypłukany do cna ze zdrowego rozsądku, a następnie zasypany trocinami po same brzegi. Nawet do tego stopnia, że mamy tylko sieczkę w głowie. A wtedy to już nie ma mowy o jakimkolwiek zrozumieniu nawet podstawowych spraw. Tym bardziej możemy też zapomnieć o potrzebie doskonalenia się, gdyż na to nie pozwala nam już nasz umysł, a zwłaszcza mózg, którego szare komórki stały się już tak nieurodzajne jak najgorszy ugór, w ogóle nie nadający się do najmarniejszej uprawy. Ktoś się źle bawi w przerabianie nas na prostackie roboty, wprawiane w ruch jedynie takimi samymi prostackimi rozkazami.
 .