Michael Baxter – dnia 15-go czerwca 2022-go roku
Źródło wpisu i zdjęć: https://realrawnews.com/2022/06/the-deep-state-strikes-back/
Kilku amerykańskich żołnierzy piechoty morskiej wykonujących tajne zadanie uwięzienia znanego deputowanego Ukrytego Państwa zginęło tragicznie w zeszłą środę, kiedy ich samolot wojskowy OV-22 Osprey [Rybołów], którego użytkowanie ma dość burzliwą historię, runął w dół i wybuchł ogromną kulą ognia. Środki masowego przekazu głównego nurtu i zbrodniczy reżim Bidena nazwały katastrofę „wypadkiem, w sprawie którego nadal toczy się śledztwo", ale awangarda Białych Kapeluszy armii amerykańskiej uważa, że katastrofa była aktem sabotażu Ukrytego Państwa.
Oficjalna stanowisko jest proste: samolot z odchylanymi wirnikami, który ląduje pionowo jak śmigłowiec, ale lata bardziej jak samolot, spadł w pobliżu Glamis w Kalifornii, około 115 mil [185 km] na wschód od San Diego i 50 mil [80,5 km] od Yumy w Arizonie, podczas rutynowego szkolenia. Na pierwszy rzut oka wydaje się to prawdopodobne, ponieważ Rybołów miał 13 wypadków z utratą kadłuba, w których zginęło 51 osób. Piloci nazwali V-22 „samolotem nieskorym do latania", a niektórzy z nich domagali się wycofania go ze służby. Teoretycznie więc katastrofa z zeszłej środy mogła być następnym losowym wypadkiem.
Ale Białe Kapelusze twierdzą jednak, iż katastrofa i prawdziwa natura misji Rybołowa, w połączeniu z niepodważalnymi dowodami, wykluczają zwykły wypadek; przeciwnie, twierdzą, że zarówno podwójny agent Ukrytego Państwa, jak i sabotażysta dowiedzieli się o operacji i spiskowali, aby zestrzelić samolot z jego pasażerami.
Podważają również liczbę żołnierzy piechoty morskiej zabitych w katastrofie. Źródła doniosły RRN [doniosły Samym Prawdziwym Wiadomościom], że w Rybołowie znajdowało się ośmiu żołnierzy piechoty morskiej: pilot, drugi pilot, dwóch mechaników lotniczych oraz czterech pozostałych żołnierzy, których zadaniem było zatrzymanie łotra z Ukrytego Państwa.
W niedzielę, 5-go czerwca, Białe Kapelusze postanowiły wystąpić przeciwko liberalnemu ustawodawcy, który mieszka w pobliżu Glamis i jest mocno zakorzeniony w procederze handlu dziećmi, w ramach którego uprowadzone amerykańskie dzieci, niektóre w wieku zaledwie czterech lat, były sprzedawane do Domu Saudów, rządzącej rodziny królewskiej Arabii Saudyjskiej. Mówi się, że wojsko ma dowody na takie konszachty, wskazujące przyczynę katastrofy operacji z ubiegłej środy. Nasze źródło nie ujawniło nazwiska celu, ponieważ ciąg dalszy tej operacji jest już w toku.
„W promieniu stu mil [161 km] od tego obszaru mieszka kilka prawdopodobnych celów. Podanie ich nazwy lub konkretnego miejsca zamieszkania może ich wszystkich wystraszyć" – powiedział nasz rozmówca.
Dodał, że operacja powinna być prosta i nie powinna nastręczać kłopotów. Żołnierze piechoty morskiej stacjonowali w Camp Pendleton, twierdzy Białych Kapeluszy, i byli przydzieleni do 364-go Dywizjonu Średnio-wiropłatów 39-tej Morskiej Grupy Lotniczej, wchodzącego w skład 3-go Skrzydła Lotnictwa Morskiego, którego siedziba mieści się w Jednostce Lotniczej Korpusu Piechoty Morskiej Miramar w San Diego. W środę, 8-go kwietnia, około południa, generał David H. Berger wydał zgodę na wykonanie zadania, a żołnierze piechoty morskiej wyruszyli, by osiągnąć cel. Piloci otrzymali polecenie, aby na krótko wylądować, podczas gdy czteroosobowa grupa operacyjna miała pokonać pieszo niewielką odległość do miejsca, w którym znajdował się cel. Gdyby zadanie poszło zgodnie z planem, żołnierze piechoty morskiej przypuściliby szturm na dom celu, schwytali go i przewieźli do Camp Pendleton, gdzie zostałby poddany dalszemu postępowaniu.
Jednak kilka minut po starcie Rybołów runął na jałowy teren, wskutek czego zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie.
Według naszych źródeł Białe Kapelusze weszły w posiadanie rejestratora rozmów w kokpicie i czarnej skrzynki z parametrami lotu, które nagrywają rozmowy w kokpicie i przechowują ostatnią historię lotu dzięki zapisowi dziesiątek parametrów zbieranych kilka razy na sekundę.
Nieufni wobec osób z zewnątrz, Białe Kapelusze skorzystały z własnych biegłych, fachowców od badania samolotów, aby dokonali ekspertyzy sądowej krótkiego, ale feralnego lotu Rybołowa.
„Aż na 45 sekund przed katastrofą nie było żadnych oznak kłopotów. Piloci rozmawiali swobodnie o planach na 4-go lipca. Potem wszystko się posypało. Rejestrator głosu nagrał potężny wybuch w tym samym czasie, kiedy czarna skrzynka zarejestrowała natychmiastową utratę kontroli nad lotem. Wybuch w lewym silniku był tak silny, że zdmuchnął wirnik samego silnika. Samolot mocno się przechylił, wpadł w korkociąg i wbił w ziemię" – powiedziało nasze źródło.
Ostatnie słowa pilota brzmiały następująco: „Już po nas, ktoś nas załatwił".
Nasze źródło wyjaśniło, że pewność dokonania sabotażu została potwierdzona po zbadaniu wraku przez Białe Kapelusze. Pozostałości materiałów wybuchowych – C4 i Semteksu – znaleziono na szczątkach lewego mocowania silnika.
„Nie wiemy jeszcze, skąd to się tam wzięło, kto to podłożył. Jest to niezwykle osobliwe. 48 godzin wcześniej V-22 przeszedł pełny przegląd, a przed startem wykonano dokładny lot próbny. W jakiś sposób ktoś wszedł niezauważony do zabezpieczonego obszaru i, wygląda na to, ukrył materiał wybuchowy w osłonie silnika – to moje przypuszczenie, nie oficjalne. Nadal nie wiemy, dlaczego wybuch unieruchomił wszystkie urządzenia sterujące lotem" – powiedziało nasze źródło.
Bardziej niepokojące jest to, że tylko 13 Białych Kapeluszów, nie licząc zmarłego, wiedziało o zadaniu. Szczegóły operacyjne Białych Kapeluszów są dzielone na części, utajnione i udostępniane na zasadzie ograniczonego dostępu. Pozwala to przypuszczać, że oficer z doborowego oddziału Białych Kapeluszów przekazywał informacje swoim prawdziwym panom, Ukrytemu Państwu, które ukradkiem znalazło sposób na przeprowadzenie sabotażu Rybołowa, nie dając się przy tym złapać.
Generał Berger, jak powiedział nasz rozmówca, osobiście kieruje śledztwem mającym na celu ustalenie tożsamości zdrajcy.
„Trudno uwierzyć, że ktoś z naszych szeregów mógł to zrobić. Przeszukujemy wszystkie zakamarki. Kiedy złapiemy zdrajcę, a złapiemy, zostanie stracony” – powiedziało na zakończenie nasze źródło.

