To pęknięcie na wiejskiej drodze w Wiltshire może wprawić w zakłopotanie geologów w Anglii, ale jego przyczyna jest jasna. Jest to scenariusz dramatu podczas rozsuwania się Euroazjatyckiej Płyty Tektonicznej. Kanał Bristolski rozdzierał się już podczas wcześniejszych rozsunięć i będzie rozdzierał się dalej. Wypadki w strefie rozciągania są niemal zawsze bezgłośne, choć mogą być równie niszczycielskie jak trzęsienia ziemi w uskokach w czasie ściskania lub przesuwania się. Osuwiska, rozpadliny, spadające mosty, zawalające się budynki - wszystko to skutkuje wypadkami w strefie rozsuwania.
Trzęsienia ziemi w przesmyku
Już dawno minęły czasy, kiedy obserwatorzy pęknięć w Nowym Madrycie byli zastanawiali się, która część Kokosowej Płyty Tektonicznej ulegnie pęknięciu. Pękły wszystkie. Od Tektonicznej Płyty Rivera w północno-zachodnim rogu do punktu pęknięcia w Tehuantepec i płyty utworzonej przez ten punkt pęknięcia wzdłuż linii brzegowej w kierunku Gwatemali. Z głębokich trzęsień ziemi po obu stronach Przesmyku jasno wynika, iż doszło do rozdzielenia pewnej Części, o czym świadczy uszkodzenie tamtejszej linii kolejowej. Część Lądowa może swobodnie przesuwać się w kierunku południowo-zachodnim i jest tylko kwestią czasu, kiedy naprężenia wynikające z tego ukośnego przyciągania rozerwą połączenie w twardej skale w mieście Nowy Madryt.
Połączenie w twardej skale można przyrównać do spoiny, która jest mocna, lecz jej wytrzymałość zależy od otaczających ją podpór. Pomimo dowodów na pęknięcie linii uskoków, które pojawiło się w czasie nawału w latach 1811-1812, ten obszar Nowego Madrytu nie miał poważnego wyzwania od 3600 lat (od trzech tysięcy sześciuset lat), a to pęknięcie będzie wykładniczo gorsze. Lata 1811-1812 można uznać za wstrząs wtórny. To, co dzieje się obecnie wzdłuż linii uskoku Nowego Madrytu, to ciągłe osłabianie połączenia wzdłuż całej linii uskoku, tak, że ostateczne pęknięcie, które nadejdzie od strony Zatoki Meksykańskiej napotka niewielki opór.