Narodzie Rosyjski - nasze
Siostry Słowianki, nasi Bracia Słowianie i wszyscy Wielcy Słowianie na całym świecie. Jesteśmy
Jednością i wielką potęgą, ale nie dlatego, żebyśmy same i sami mogli to
sprawić, lecz jedynie dla tej przyczyny, dla jakiej Panu na Niebiosach, naszemu
Ojcu Niebieskiemu Jahwe tak się upodobało, ponieważ to On Sam tak zechciał.
Zechciał, abyśmy w jedności przez długie tysiąclecia trwali, ukazując całemu
światu chwałę Samego Ojca Stworzyciela, jak na Jego godne i żyjące w
powszechnej zgodzie dzieci przystało. Aż do czasu. Nadszedł bowiem Czas,
nastała bowiem taka Energia w tym wymiarze, jaka zaprowadziła swój nieporządek
i doprowadziła do zniszczenia. Swoim zasięgiem dosięgła i nas, tak jak i
wszystkie starożytne, wielkie kultury. Żadna z nich nie wytrwała w swojej
pierwotnej postaci do czasów obecnych. Nastąpiło to, co miało nastąpić i nie
uniknęliśmy tego, co było nie do uniknięcia. Na Ziemi zapanowała Energia niska,
ociężała i nierozumna. Postanowiła działać przeciwko Dobru, Światłości i samemu
Życiu. W naszym świecie dokonała strasznych rzeczy. Wyrządziła wiele krzywd
Matce Naturze i Matce Ziemi. Rozpanoszyła
się w naszym wymiarze ponad wszelką miarę. W tym powszechnym nieładzie
zatraciliśmy swoją Boską tożsamość i zapomnieliśmy o naszym wspólnym Wielkim
Ojcu Jahwe.
.
Daliśmy się zwieść tym
niskim, ciemnym siłom, siłom zła. Popadliśmy w kłamliwą ze wszech miar ułudę nikczemności,
podłości i zdrady. Dopuściliśmy się bardzo ciężkich zbrodni na własnych Siostrach
i Braciach, Matkach i Ojcach. Kierowani fałszem i powodowani ułudą byliśmy po
wielokroć święcie przekonani (zmanipulowani), że czynimy to w imię patriotyzmu
- miłości do ojczyzny, dając się podpuścić zdradzieckim hasłom powstańczym. Mając
pełne przekonanie o należycie wypełnionym obowiązku, wynikającym z najwyższej
troski o najwyższe wartości, wielokrotnie daliśmy się ponieść rwącemu i ślepemu
nurtowi gwałtownych przemian burzliwej historii, wzniecając rewolucje albo
ruszając za karłowatym Francuzem na Moskwę. Zamiast budować, jednoczyć,
pielęgnować, woleliśmy napadać, niszczyć, uśmiercać. A to dla zdobycia bogactw,
zaspokojenia czyjejś urażonej ambicji lub dla zwykłego wichrzenia, żeby tylko
jakaś wojna - nie ważne o co - dalej trwała. A jak jedna się skończy, to zaraz
następną trzeba szybko wzniecić.
Jak wszyscy w równym stopniu
winę ponosimy, tak wszyscy szczere przebaczenie w jednakowej mierze winni sobie
jesteśmy. Całkowite przebaczenie - płynące z głębi wielce pokornego serca,
dobywające się z wnętrza rozdartej duszy krzyczącej wielkim głosem - bo łaknące
Prawdy, Sprawiedliwości, Miłości. Przebaczenie i takie, jakie wynika ze
zwykłego zdrowego rozsądku, ze zwykłego pójścia po rozum do głowy. Wystarczy
chwilę pomyśleć, żeby w pełnym świetle wyraźnie ujrzeć dokąd nam wspólnie iść
trzeba. Przebaczenie oznacza zapomnieć o dawnych i tych nowych krzywdach.
Możemy o nich wiedzieć, lecz niech nie przesłaniają nam oczu i nie zaciemniają
umysłu. Zapomnieć, to jest prawdziwe przebaczenie. Tutaj bardzo nam jest potrzebny
całkowity zanik pamięci, by niechlubne wspomnienia nie kładły się długim i ponurym
cieniem na naszej nowej i pięknej drodze.
Uderzmy się mocno w pierś i
głośno, i wspólnie wyznajmy sobie własne, a tak ciężkie winy. Wystarczy tylko
raz to uczynić, a będziemy dostatecznie oczyszczeni, by również w pokorze naszych
serc móc uniżenie zwrócić się do naszego wspólnego Ojca Niebieskiego, by
wybłagać Jego Potężne Miłosierdzie dla odbudowania i dla przywrócenia nam
pięknych Słowiańskich Serc. Serc czystych, bogobojnych, szczerych i żarliwych.
Żarliwych do ciężkiej pracy nad sobą - to najpierw - i nad naszym wspólnym, i
lepszym życiem. Nad takim życiem, jakie będzie do pozazdroszczenia przez
wszystkie inne narody tej Ziemi!
Życie! Właśnie tak, Życie,
bo to o nie tutaj chodzi. Zostaliśmy go prawie doszczętni pozbawieni, ponieważ
to co teraz tutaj mamy, to jest jego tragiczna przeciwność, to jakieś
groteskowe i skrajne nędzne bytowanie. To jest istne piekło i całej ludzkości ogromna
porażka. Daliśmy się zwieść, omamić, oszukać i uśmiercić wszelkim fizycznym
uciechom tego marnego trwania. Tak daleko odeszliśmy od Źródła w naszym
doczesnym zapamiętaniu, że czas najwyższy wyprostować własne drogi życia i
odnaleźć tę jedyną ścieżkę naprawy, poprawy i powrotu. Powrotu do Jedynego i
Prawdziwego Źródła Życia!
Pozwólmy więc, żeby ta
Cząsteczka Boskiej Energii, (jaka przecież nigdy nas nie opuściła i zawsze
mieszka w naszym sercu, pomimo naszych wielokrotnych prób usunięcia jej
stamtąd) wskazała nam właściwy kierunek i rozświetliła nam umysł w ukazaniu
tego, od czego zacząć, jak rozpocząć naszą najważniejszą wędrówkę spośród
wszystkich wędrówek wszystkich naszych dotychczasowych wcieleń, reinkarnacji.
Na tej Cząsteczce Boskiej Energii polegajmy całym naszym sercem, całym naszym
umysłem i z całej naszej woli, gdyż mamy ją od samego Ojca Stworzyciela.
Podążajmy więc za nią ze wszystkich naszych sił, zachowując nadzieję, pielęgnując
miłość i pamiętając o wybaczeniu, czyli żeby zapomnieć i niepotrzebnie nie
przypominać sobie tego co było, co odeszło, co minęło.
Liczy się to co nadchodzi,
co jest nowym, wzniosłym i światłym. Liczy się to, co jest w górze, to, co
wspólnym i zgodnym wysiłkiem uczynić jesteśmy w stanie. Tak, jesteśmy w stanie
- Ty i ja. Oczywiście najpierw z błogosławieństwem naszego Najwspanialszego i
Wielkiego Ojca Stworzyciela. Przecież jak Go bardzo ładnie poprosimy o pomoc,
to przecież On, Kochający Ojciec Swoim Dzieciom tej niezastąpionej i pięknej
pomocy nie odmówi. A jeśli tak, to skoro Pan Bóg z nami, to któż przeciwko
Niemu i nam! Wierzmy i działajmy. Ufajmy i idźmy naprzód. Bądźmy mężni i
dzielni, a Pan Bóg we wszystkim będzie nam błogosławić.
Nie zwlekaj Droga Siostro
Słowianko i nie zwlekaj również Ty, Drogi Bracie Słowianinie. Ogrom pracy przed
nami! Tak, bardzo wiele zaniedbaliśmy i tym więcej mamy teraz do nadrobienia.
Pomyślcie tylko Kochani, jak wiele dobrego Pan Bóg za naszym pośrednictwem jest
w stanie uczynić! Wyobraźmy sobie lepsze życie i ku temu życiu zmierzajmy
wszyscy wespół, wszyscy zgodnie i to już dziś. Spójrzmy wokoło. Rozejrzyjmy się
i zobaczmy, jak naprawdę wiele możemy zmienić! Zechciejmy zrozumieć, jak
wspaniałe życie możemy mieć wszyscy bez wyjątku! Tak, życie jest piękne, życie
jest cudowne, bo życie to Życie, życie to Istnienie, to szczęście i radość
samych Niebios sięgająca, bo na skrzydłach Miłości potrafiąca wznieść się do
samego Siódmego Nieba! I to już za naszego życia!
„Ulatuj na skrzydłach wiatru w kraju rodzinnym, rodzima pieśni
nasza,
Tam gdzie myśmy cię swobodnie śpiewali, gdzie było tak beztrosko
nam z tobą”.
A dlaczego nie? Kto nam
zabroni? Kto się sprzeciwi? Skoro Wolą naszego Wielkiego Ojca jest obdarzyć nas
szczęściem tu i teraz, to ochoczo po nie sięgnijmy, to radośnie wyjdźmy na jego
spotkanie! Nie stać nas na taki wyczyn? Ależ stać i to jak najbardziej. Nasi
wielcy i wspaniali Przodkowie byli w stanie to uczynić, więc i nam nie
pozostało nic innego, jak im dorównać i tego samego dokonać. Okażmy się ich
godni! Okażmy się ich Prawdziwymi Potomkami! Takimi, co Pana Boga w sercu mają!
Tak - Ojciec Niebieski kocha Swoje wszystkie dzieci, kocha wszystkich Słowian,
kocha Ciebie i mnie!
I co? Może to mało?! To aż nadto
i aż tyle, że aż ducha dumą rozpiera! Jak kiedyś poczytałem sobie o wspaniałej
i wielkiej historii potężnego Narodu Słowian, to idąc do sklepu tak wysoko z
dumy miałem podniesioną głowę, że sam się bardzo dziwiłem, jak ja doszedłem do
tego sklepu i nie przewracałem się za każdym krokiem, bo w ogóle nie patrzyłem
pod nogi. To tak, jakbym naprawdę szedł z głową w chmurach, albo jak bym został
niesiony na skrzydłach tak bardzo chlubnej i wspaniałej przeszłości wszystkich
Słowian. Tak - wszystkich Słowian jednakowo i bez żadnego wyjątku.
Dlatego nie ważne, w jakim
teraz kraju przebywasz i jakim władasz językiem, gdyż swoim ojczystym nie
jesteś już w stanie się posługiwać. To się w ogóle nie liczy, ponieważ to co najbardziej
się liczy to Twoje Serce! Twoje Serce, co bije w rytm Słowiańskiej Duszy. Twoje
Serce, co jest tak bogate w Stwórcy Wszechrzeczy, że potrafi choćby całemu
światu podarować największe swoje skarby dla dobra całej ludzkości! I wiem, z
całą pewnością to wiem i widzę to nadzwyczaj wyraźnie, że Twoje i moje serce
jeszcze nie raz zadziwi ten świat. Nasze serca jeszcze nie raz wprawią w takie
zdumienie wszystkich ludzi na tym świecie, że wszyscy oni zamilkną z takiego
zachwytu, że aż święta cisza zapanuje na Ziemi, bo wszystkie wojny wielce zawstydzone
pójdą sobie od nas na zawsze. Nasze Słowiańskie Serca posłużą Ojcu Niebieskiemu
do uczynienia takich cudów, o jakich wszyscy marzymy, jakich pragniemy i jakich
z wielkim utęsknieniem wyglądamy.
I stanie się ten cud
pojednania Narodu Rosyjskiego i Polskiego. Dokona się ten piękny cud odrodzenia
braterskiej miłości w naszej wspaniałej i tej samej, jednej rodzinie.
Pojednanie bez żadnych różnic, bo wciąż w tej samej i niezmiennie wiernej
Przodkom rodzinie słowiańskiej, gdyż jak oni na to zasługują, żeby właśnie tak
ich najlepiej uczcić, to tak samo Ty i ja zasługujemy, byśmy wzajemnie się
obdarowali tym co najpiękniejsze, najlepsze, najszlachetniejsze - byśmy własnym
sercem obdarować się potrafili. A dar ten najdoskonalszy, jaki możemy mieć dla
siebie nawzajem.
Dlatego - Siostro Rosjanko i
Bracie Rosjaninie - z głębi swej rozdartej duszy wskutek tego wszystkiego co niechlubnego
było, pokornie Cię proszę o wybaczenie mi każdej wyrządzonej Ci krzywdy. Proszę
Cię również - a to ze skruszonym mym sercem, szczerym i braterskim - abyś mi
łaskawie pozwoliła i pozwolił - Czcigodna Siostro Rosjanko i Czcigodny Bracie
Rosjaninie - spróbować naprawić wszystkie krzywdy Tobie zadane, każdy ból, jaki
Ci sprawił cierpienie. Pozwól mi proszę stać się na nowo Twoim Słowiańskim
Bratem, odrodzonym, nowym i szczerym, jak szczera jest moja dusza i serce,
Słowiańskie Serce.
Liczne są nasze przewinienia
i liczne błędy. Za wszystkie serdecznie Was przepraszamy i uczynimy wszystko co
w naszej mocy, aby już nigdy się nie powtórzyły i nigdy nas nie poróżniły.
Należymy do tej samej cudownej Rodziny. Mamy tę samą wspaniałą historię. Mamy
wspólnych wielkich Przodków. Podejmijmy
się więc wspólnie tego ogromnego i pięknego dzieła, aby nasza ze wszech miar
chlubna historia zatoczyła swe dziejowe koło i znów do nas zawitała! Niech się
tak stanie, bo jesteśmy tego warci, bo jesteśmy tego godni i jesteśmy to winni
naszym Ojcom, naszym Bogom - tym co z nami na Ziemi przez tysiące lat
przebywali, jak i tym Bogom na Wysokościach, co teraz w tym dziele nam pomagają
i uważnie nam się przyglądają, ponieważ bardzo im zależy na naszym pełnym
powodzeniu i szczęściu dla wszelkiej chwały i uwielbienia Jedynego Ojca Niebieskiego,
Wszechmogącego, Największej Mądrości! I tak niech się stanie!