sobota, 16 września 2023

Wpis 508. Białe Kapelusze zestrzeliły samolot F.E.M.A-y opuszczający Hawaje

Źródło wpisu i zdjęć: https://realrawnews.com/2023/09/white-hats-shoot-down-fema-plane-leaving-hawaii/

Michael Baxter, 10 IX 2023

Dnia 29-go sierpnia kontrolowany przez Białe Kapelusze niszczyciel klasy Arleigh Burke zestrzelił samolot 767 Departamentu Stanu przewożący 180 pracowników F.E.M.A-y z Honolulu na Florydę z międzylądowaniem na międzynarodowym lotnisku w San Francisco, powiadomiło Real Raw News (Same Suche Fakty) źródło w biurze generała Erica M. Smitha.

Do zestrzelenia doszło o godzinie 2:15 w nocy, około 300 mil morskich (555 km.) na wschód od Oahu. Samolot leciał na wysokości 37 000 stóp (11278 metrów), kiedy został trafiony jedną rakietą (SM-3). Samolot 767 był rozpadł się w powietrzu i runął do oceanu.

Dzień wcześniej amerykańscy żołnierze piechoty morskiej na Maui dowiedzieli się, iż dyrektor F.E.M.A. Deanne Criswell nakazała pracownikom na Hawajach wyjazd na Florydę Panhandle w związku ze spodziewanym rychłym uderzeniem huraganu Idalia. Żołnierze dowiedzieli się, że Criswell przywłaszczyła sobie samolot Departamentu Stanu, który miał odlecieć z Honolulu o 2:00 następnego ranka, czyli o godzinie, o której tylko kilka lotów, głównie towarowych, będzie przylatywać lub odlatywać z lotniska.

Jeśli wszystkie informacje byłyby prawdziwe, personel F.E.M.A. zebrałby się w terminalu nr 2 przed odlotem o 2:00 z pasa startowego 26R.

„To dziwne, że mało znaczący przełożeni wiedzieli, z którego pasa będą korzystać następnego dnia, ponieważ te szczegóły są zwykle ustalane na bieżąco przez A.T.C. (Air traffic control – Kontrola ruchu lotniczego), w zależności od warunków panujących na lotnisku. Nie podjęto żadnej decyzji, aby po prostu wysadzić samolot w powietrze. Chcieliśmy porównać agentów wchodzących na pokład samolotu z długą listą terrorystów F.E.M.A., którzy spowodowali spustoszenie w Lahaina" – podało nasze źródło.

Dodał, że oznaczało to umieszczenie tajnego agenta w terminalu o nietypowej godzinie porannej pośród stada drapieżników F.E.M.A.

„Wiele osób, w tym setki dzieci, jest zaginionych. Obawialiśmy się, iż F.E.M.A. może chcieć przemycić porwane dzieci z Hawajów" – powiedziało nasze źródło.

Tymczasem generał Smith w Camp Pendleton zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Białych Kapeluszów, aby omówić los zbrodniczych bandytów z F.E.M.A. Według naszego źródła, doszło do gwałtownego sporu o to, czy tamci powinni stanąć przed sądem, czy też stanąć przed szybszym wymiarem sprawiedliwości, a generał Smith wyjaśnił, że umieścił niszczyciel w pobliżu Wysp Hawajskich w celu poszukiwania statków F.E.M.A. Powiedział, że statek był obsadzony załogą i jest uzbrojony w pełny zestaw pocisków przeciw-okrętowych Harpoon oraz pocisków ziemia-powietrze/antybalistycznych. Generał Smith argumentował, że jeśli zwiadowcy udowodnią, iż na pokładzie samolotu 767 nie będzie cywilów, powinien zostać zestrzelony, aby uniemożliwić agentom spowodowanie dalszego chaosu na Florydzie. Wyjaśnił, że precedens historyczny pokazał, że F.E.M.A. nigdy nie przepuści okazji do wykorzystania katastrof spowodowanych przez człowieka lub klęsk żywiołowych do dręczenia ludzi zepchniętych na skraj życia w brudzie i nędzy.

Trzech wojskowych opowiedziało się jednak za sporządzeniem formalnych zarzutów i powołaniem trybunałów wojskowych, twierdząc, iż wybiórcze zabicie dwustu osób byłoby odzwierciedleniem przestępczej taktyki Ukrytego Państwa oraz na zawsze zszargałoby nienaganną reputację Białych Kapeluszów.

„Staniemy się tymi samymi potworami, które mamy za zadanie aresztować" – powiedział jeden z nich, zalecając zamiast tego, aby amerykańscy komandosi zatrzymali pasażerów po wylądowaniu samolot na Florydzie. „Łatwa droga nie jest właściwą drogą".

Generał przypomniał mu, iż Białe Kapelusze podjęły już wcześniej nadzwyczajne działania, zatapiając w lipcu statek F.E.M.A-y u wybrzeży Kalifornii. Podobno rozważał mniej siłowe możliwości, lecz ostatecznie zdecydował się wyeliminować zagrożenie ze strony F.E.M.A-y, jeśli jest to praktyczne.

„Generał Smith dokonał ostatecznego wyboru, kiedy zadzwonił zwiadowca i powiedział, że wszyscy przechodzący przez kontrolę bezpieczeństwa o tej porze byli z F.E.M.A-y. Co najmniej połowę stanowili dowodzący, którzy nadzorowali zabijanie ludzi podczas katastrofy na Maui" – powiedziało nasze źródło.

Podczas gdy agenci F.E.M.A-y wchodziła na pokład samolotu 767, załoga niszczyciela sprawdzała radar okrętu pod kątem pobliskich kontaktów z powierzchnią i ruchu lotniczego. Loty do i z Honolulu przebiegały przez ustaloną i często zatłoczoną przestrzeń powietrzną, a statki towarowe i wycieczkowe często odwiedzały morza poniżej Hawajów, z których żaden nie mógłby przegapić smugi światła i spektakularnej, widowiskowej kuli ognia pojawiającej się nagle na czarnym jak smoła niebie.

„Szczęśliwie się złożyło, że drogi powietrzne i ocean były puste, przynajmniej na radarze, kiedy samolot na wysokości przelotowej wszedł w strefę zagrożenia. Dowódca okrętu czekał na rozkaz generała Smitha, by zestrzelić lub przerwać uderzenie” – podało nasze źródło.

„Zestrzelić” – powiedział podobno generał Smith, a niszczyciel wystrzelił rakietę w niczego niepodejrzewający się samolot, uderzając go z prędkością przekraczającą 5000 mil (8000 km.) na godzinę. Głowica kinetyczna wybiła ziejącą dziurę w aluminiowym poszyciu samolotu, powodując jego natychmiastową dekompresję, w wyniku czego samolot 767 przestał być sterowny i spadł do wodnego grobu.

„Nie odebraliśmy wezwania o pomoc S.O.S. (Mayday), gdy pocisk trafił w cel, ale F.E.M.A. prawdopodobnie wiedziała, że ​​dość szybko stracili samolot. To, jak Ukryte Państwo sobie z tym poradzi, zależy od nich. Podejrzewamy, że jak zawsze zatuszują stratę” – podało nasze źródło.