poniedziałek, 13 lutego 2023

Wpis 433. Zakończenie Misji Faraon

 

Już nadszedł czas by zakończyć Misję Faraon. Już dłużej nie ma na co czekać ani nie można czekać. Wydarzenia na świecie w dalszym ciągu zmierzają w złym kierunku. Każdy nowy dzień dobitnie pokazuje, że wszystko przybiera zły obrót. Po prostu jest coraz gorzej. Ludzkość cały czas jest zwodzona, coraz bardziej spychana na bezdroża bytowania i pozbawiana resztek duchowości, człowieczeństwa. Dużo można by było tutaj o tym pisać, lecz skupmy się na tym, co możemy zrobić.

Z jednej strony to właściwie niewiele – w znaczeniu takim, żeby przeciwstawić się możnym tego świata, bo oni nie cofną się przed niczym, aby całkowicie nas zniewolić i utrzymać się przy władzy. To jest ich być albo nie być. To ich jedyna racja ich nędznego pasożytowania, więc nie ma co tu z nimi walczyć czy coś w tym rodzaju.

Jednak z drugiej strony możemy zrobić naprawdę bardzo dużo.

A jest to najlepszy sposób, którego oni panicznie się boją. To jest dla nich najgorsze, co w ogóle może ich spotkać w tej zakłamanej przez nich rzeczywistości.

ŚWIADOMOŚĆ. Tak! Właśnie nasz umysł, a właściwie stan naszego umysłu. Chodzi przecież o to, żeby przeciwstawić się ciągłemu ogłupianiu, żeby zacząć myśleć i wreszcie nie dać się wodzić im za nos jak małe i łatwowierne dzieci we mgle.

Im więcej nas, którzy się przebudziliśmy, tym większa strata po ich stronie. Im więcej rozumiemy, tym bardziej tracą grunt pod nogami. Im więcej kierujemy się duchem tym mniejszą mają władzę nad nami wszystkimi.

Ale to nie wszystko, gdyż jest w tym wszystkim coś najbardziej istotnego, taka rzecz, bez której nam się nie uda. Chodzi o pomoc Świata Duchowego, chodzi o to, żeby umożliwić mu podjęcie działania w naszym wymiarze, w tej naszej rzeczywistości.  

Sami już nie jesteśmy w stanie sobie pomóc, bo zło zwyczajnie panoszy się na każdym kroku i zło staje się coraz bardziej ustanawianym i obowiązującym prawem. Jawne bezprawie, bezczelne krzywdzenie niewinnych i wiele innych jeszcze okropności, wręcz potworności do jakich coraz częściej dochodzi w biały dzień, do jakich się oni dopuszczają i nic sobie z tego nie robią, drwiąc sobie z każdej świętości i nurzając się w kłamstwie po same uszy, jest już nie do wytrzymania. Tak dalej to już się nie da żyć!

Tak więc żeby umożliwić Światu Duchowemu interwencję w naszym świecie potrzebna jest jak największa rzesza ludzi uświadomionych. Uświadomionych pod względem tego wszystkiego, co się wokół nas dzieje i tego, w jaki sposób możemy temu zaradzić.

Tak – my wszyscy – zgodnie, jednomyślnie, a co najważniejsze, to mający serce, serce żywe i czułe na los każdego innego człowieka i każdej innej żywej istoty na tej Planecie Ziemia.

Chodzi tu po prostu o miłość, tę największą energię jaka istnieje. To dzięki miłości możemy dokonać tego, co wydawałoby się niemożliwe. Możemy dokonać wielkiej rzeczy na Ziemi wraz ze Światem Duchowym.

Po pierwsze - potrzebujemy ich pomocy. To nie ulega najmniejszej wątpliwości.

Po drugie – Świat Duchowy już ma wszystko przygotowane i tylko czeka na właściwą chwilę, żeby pospieszyć nam z pomocą.

Po trzecie – ich pomoc jest niezawodna a otrzymanie jej przez rodzaj ludzki jest uzależnione od jednej prostej czynności, od wykonania jednej pracy - łatwej i przyjemnej.

Otóż, w Egipcie znajduje się nasza współczesna „Arka Noego”, czyli pozaziemska technologia pozostawiona dla dobra całej ludzkości. Wystarczy jedynie dotrzeć do tego miejsca, w którym na nas czeka i odpowiednio się nią posłużyć.

Jak? To przecież żadna tajemnica. W mumii Budowniczego Wielkiej Piramidy – Króla Chufu jest umieszczone urządzenie. To urządzenie należy przenieść do Wielkiej Piramidy i umieścić w pustym sarkofagu, przygotowanym w Komnacie Króla. To urządzenie włączy inne urządzenia zamontowane w Wielkiej Piramidzie i dojdzie do uruchomienia energii, jaka swoim zasięgiem obejmie całą kulę ziemską.

To wszystko jest bardzo proste. Nic skomplikowanego. Tylko, że największą przeszkodą zdaje się być bezwładność ludzkiego umysłu i nad tym właśnie musimy popracować, żeby w ogóle marzyć o tym cudzie, by życie na Ziemi było prawdziwym Rajem.

No ale przecież wszystko jest możliwe, więc dlaczego mielibyśmy nie spróbować? Co o tym myślisz?

Chyba warto. Mnie osobiście wydaje się, że tak, naprawdę warto. Przecież mówimy tutaj o czymś naprawdę wielkim i nie z tej Ziemi. Mówimy o JEDYNYM sposobie by zmienić panujący system. Za jednym zamachem pozbywamy się starego systemu i mamy nowy, o wiele, wiele, wiele lepszy, bo taki, jaki przychodzi do nas z Wysokości. System oparty na PRAWIE BOSKIM, sprawiedliwy i prawdziwy. System dobra i szczęścia, zdrowia i długowieczności, czystości i duchowości, samych wzniosłych wartości i piękna!

Czyż tak trudno sobie wyobrazić takie życie, tak cudowne jakie jest w zasięgu ręki, jakie jest tak blisko jak blisko nas są nasze marzenia, pragnienia? Jest tak blisko jak nasze tęsknoty za dobrem, jakie w sobie nosimy i pragniemy, by stały się naszym udziałem!

I jeszcze jedno. Każda osoba, która przystąpi do działania i pospieszy na ratunek Ziemi i sobie będzie miała czyste sumienie, że tak właśnie postąpiła, że wykorzystała tą szansę żeby po prostu zrobić coś dobrego w swoim życiu – dla innych i dla siebie.

A to jest naprawdę coś wspaniałego i wyjątkowego – wziąć udział w takim przedsięwzięciu, jakie jest jedyne na całej Ziemi! Nie ma innego na taką skalę – na skalę światową! Czy możesz sobie to wyobrazić, że należysz do tych szczęśliwców, którzy są powołani do takiego wielkiego dzieła?!

Czy możesz sobie wyobrazić ogromne, kosmiczne wręcz znaczenie tego całego przedsięwzięcia, jakie ma być wykonane? Czy możesz sobie wyobrazić, w jakim „kosmicznym spisku” możesz wziąć udział?

Przecież to jest czyste dobro, to jest sama prawda i upragniona wolność, prawdziwa wolność, a nie żadna ułuda wolnego życia, jakie mamy teraz w tej zakłamanej rzeczywistości.

A na koniec takie pytanie. Jak okaże się, że to wszystko, co tu zostało napisane jest prawdą, bo jest prawdą, a Ty nie przyłączysz się ani nie przystąpisz do działania w tym dziele, to jak spojrzysz w oczy swojemu dziecku i co mu odpowiesz jak Cię spyta: „mamo, tato, czemu nic nie zrobiłaś – zrobiłeś kiedy była taka możliwość? Czemu trzymałaś się – trzymałeś się z boku i tylko patrzyłaś – patrzyłeś na innych jak wzięli się do pracy?” 

A czy przez resztę swojego życia będziesz mogła – będziesz mógł powiedzieć sobie „zrobiłam – zrobiłem to, co do mnie należało”, czy też nie będziesz nawet w stanie spojrzeć  na siebie w lustro ani spojrzeć sobie prosto w oczy, opuszczając ze wstydu wzrok?

No, chyba że jest Ci to obojętne i wcale Ci na tym nie zależy.

Oczywiście – decyzja należy do Ciebie. Postąpisz jak zechcesz. Można powiedzieć, że to jest kwestia wiary – wierzę, że to prawda i biorę się do dzieła, albo nie wierzę i nic mnie to nie obchodzi. Ale jak chcę przystąpić do tego dzieła, to bez oglądania się na innych.

Dla nas pierwszorzędną rzeczą jest przekazać tę wiadomość jak największej liczbie ludzi, tak jak zostało to wcześniej napisane.

 

*     *     *


I jeszcze w celu uzupełnienia powyższego wpisu przytaczamy urywek sesji numer 45 (z dnia 22-go lutego roku 2005-go) potwierdzający niezwykle ważny fakt, iż Biblia też mówi o Misji Faraon.

 

Andrzej: Czy w Biblii jest zakodowane również odnalezienie Grobowca Cheopsa?

 

SAMUEL: Jest, jest Iwono. I tutaj trzeba byłoby przeczytać Księgę Ezechiela w Starym Testamencie, kiedy to pojawili się przed jego oczami, jak on to nazwał – Aniołowie. Przeczytaj uważnie, co przekazywali. Następnie Jezus też mówił. Nie mówił dosadnie o tym, o Faraonie, ale mówił o Górze. O Górze, która wybawi świat. I tu miał na myśli właśnie Piramidę Cheopsa, bo sam przecież w niej był. Ostatnia Księga Objawienia – Apokalipsa Jana Iwono, też wspomniane jest o Górze, gdzie „Wielka Góra się zatrzęsie, albo zapłonie”. Biblijny Jan też miał na myśli Piramidę Cheopsa mówiąc o tym, co mówił Jezus, że wybawienie Ziemi jest w Wielkiej Górze, że otworzy się brama do raju. Czy biblijny Jan miał na myśli to niebo, do którego ludzie się modlą, czy też zmianę świadomości ludzkiej? Czy też miał na myśli to, że poprzez tą Wielką Górę połączą się Energie? I tu sprawa jest jedna – ludzie czytają Biblię, ale jej nie rozumieją. Nie rozumieją, że w każdym wersecie biblijnym ukryte są słowa. Słowa, a zwłaszcza w ostatniej księdze, Apokalipsie Jana ukryte są słowa końca. Tego, tych czasów, w których teraz obecnie jesteście, czyli czasów Ery Wodnika. Słucham dalej.

 

Odnośnik: http://misjafaraon.com/egipt-juno-i-inne-45/