Skoro
znajdujemy się na drodze doskonalenia, idziemy drogą ku lepszemu życiu na
Ziemi, więc nie może być inaczej niż pełna Jedność całego rodzaju ludzkiego. Oczyszczanie
na Ziemi trwa w najlepsze, a przecież jeszcze się nasili i to bardzo. W związku
z tym rodzaj ludzki czeka nowa jakość. Jest nam przeznaczone wznieść się na
wyżyny wartości duchowych, wartości pochodzących z samej wysokości Wymiaru Doskonałego.
Tak więc żeby należeć do wielkiego grona rodziny kosmicznych cywilizacji, i to
cywilizacji najbardziej rozwiniętych, wskazane jest uprzednie uporządkowanie i
tej dziedziny naszego istnienia na tej Planecie Ziemia. Jedna ludzkość, jedna
cywilizacja na Ziemi, prawdziwi Ziemianie, żyjący w zgodzie, pokoju, dobrobycie,
szczęściu, zdrowiu, a co najważniejsze - oddający należną chwałę i cześć
Jedynemu Ojcu Stworzycielowi Jahwe na wzór starożytnych cywilizacji, biorący
przykład ze swoich pradawnych przodków i świętych praojców, naszych starożytnych
bogów.
.
Kiedy
rozmawiamy czy myślimy o innych cywilizacjach zamieszkujących Kosmos, to nawet
przez myśl nam nie przemknie, że na ich Planetach są jakieś podziały. W nasze
umysły już na dobre zapadło takie przekonanie, że jak Syriuszanie, Anunnaki,
Marsjanie. Plejadanie czy wiele, wiele innych Cywilizacji, to zawsze na każdej
takiej Planecie jest tylko jedna rasa, jedna cywilizacja i nie ma tam żadnych
ugrupowań, żadnej państwowości ani też żadnych innych sztucznych tworów
mających tylko dzielić, tak jak to jeszcze mamy na naszej pięknej Ziemi.
Dlatego
właśnie ostatnio dużo nad tym myślałem i zastanawiałem się, a odbierając
natchnienie, będąc prowadzony (zresztą jak my wszyscy, bo przecież wymyślić coś
samemu to ja nie jestem w stanie) nasuwa się tylko jeden wniosek - Jednia.
Jedność narodów, jedność wspólnych wysiłków, wspólnej pracy, wspólnych myśli i
jednej wiary, a to wszystko ukierunkowane tylko w jedną stronę. Niech na tej
Ziemi panowanie zostanie ponownie oddane Ojcu Stworzycielowi Jahwe, bez żadnego
ograniczenia ani tym bardziej bez najmniejszego wyróżniania takiego czy innego
tak zwanego „narodu wybranego”. Wszyscy na tej Planecie jesteśmy jednym wielkim
narodem wybranym w znaczeniu takim, iż jesteśmy potomkami tej samej Energii
Najwyższej, Największej Mądrości i Miłości Doskonałej. Kto ma uszy do słuchania
niech więc usłyszy, a kto ma rozum by pojąć, niech także w końcu to zrozumie.
Nie żadna jakaś tam ludzka zwierzchność tutaj się liczy, bo koniec z tym raz na
zawsze. Jedynym panowaniem to panowanie z Wysokości.
Innymi
słowami mówiąc - koniec z własnymi ambicjami, z nadmuchanym do granic
wytrzymałości ego, wywyższaniem się i uważaniem się za kogoś lepszego od
innych, bo tych ma się za nic, albo w najlepszym przypadku za gorszych od
siebie. Czas na nową jakość życia, w której już nie ma miejsca na takie niskie
zapędy górowania jednych nad pozostałymi. Tak było, to prawda, ale minęło i nie
wróci więcej.
I temu
właśnie chciałbym się poświęcić. I taka praca myślę, że bardzo by mi odpowiadała.
Orędować na rzecz Jedni całego rodzaju ludzkiego, orędować na rzecz współpracy,
zgody, przebaczenia i wybaczenia sobie nawzajem wszystkich krzywd, zarówno tych
w przeszłości sobie wyrządzonych, jak i tych ran obecnie sobie tak bezmyślnie
zadanych. Oświecenie umysłów, rozświetlenie ducha, kształcenie dzieci w Duchu
Prawdy i Miłości, ich prawdziwa oświata żeby w końcu przestały być hodowane na
bezmyślne trybiki tej machiny zakłamanego systemu, jaki jeszcze tutaj mamy i
jaki jeszcze się panoszy w swoich ostatnich podrygach uchodzącego z niego
resztki życia, bo jego władcą jest śmierć, której przecież z takim oddaniem
zawsze ten mroczny system służył. A skoro zawsze śmierci był tak wiernym sługą
i na każdym kroku niestrudzenie ją szerzył, to nie ma się co dziwić, że
ostatecznie i na niego samego ona spadła jak grom z jasnego nieba.
Z kim
się zadajesz, takim się stajesz. Jak ze śmiercią ciągle przestawali, no to w
końcu sama ich dopadła pomimo tych wszystkich zabobonów i okultystycznych
praktyk, jakim się oddawali i to z takim zapamiętaniem. Sami zgotowali sobie
ten los. Taki koniec sobie wybrali. Żadna dla nas strata, wręcz przeciwnie, czysty
zysk, bo zostawią nas w spokoju żebyśmy wreszcie mogli żyć jak na człowieka
przystało, żyć godnie i po ludzku.
Bracia
Syriuszanie kiedyś powiedzieli: mamy przestać wytwarzać bomby a zacząć
współpracować. Na dobry początek wszystkie bomby atomowe przekazać do
elektrowni jądrowych - tak jak to w jednym z przekazów telepatycznych powiedział
Duchowy Opiekun Ziemi Enki. Potem zniesienie granic i państwowości.
Ustanowienie rady starszych w każdym narodzie, w każdym plemieniu. Rady
starszych zbierają się i wspólnie ustalają kierunki działań na rzecz ochrony
Matki Przyrody i Matki Ziemi.
I stąd
wprowadzenie do powszechnego użytku takich technologii i takiej techniki, jaka
już tylko im służy i zachowuje czystość środowiska naturalnego, niosąc
jednocześnie i zdrowie, i dobrobyt ludzkości całej, a faunie i florze
upragnione wytchnienie. A przeogromne bogactwa nagromadzone przez możnych tego
świata (karłów człowieczych) sprawiedliwie między wszystkich podzielonymi są
natychmiast, by z głodem, nędzą i cierpieniem skończyć raz na zawsze na Ziemi.
Wiele
by jeszcze można było o tym pisać, lecz na sam początek w zupełności wystarczy.
Czasem to długa droga, żeby uczynić ten pierwszy krok, a i wysiłek przy tym
niemały. A co najważniejsze to wiarę trzeba mieć stale, nadzieją wspomagać ją
radosną, otuchę w serce wciąż na nowo wlewać, a to wszystko ugruntowane
wytrwałością i ciężką pracą na drodze stałego dążenia ku doskonałości, do tego
co w górze, co wzniosłe i czyste. Ten cel cały czas i stale nam przyświeca.
Jemu chcemy się poświęcić i dla niego pracować.