piątek, 8 lipca 2016

Wpis 15. Puchar Ameryki, mistrzostwa Europy w piłce nożnej oraz Igrzyska Olimpijskie.

 
A także wiele innych rozgrywek sportowych, od czasu do czasu bez reszty pochłaniają naszą uwagę. Sprawiają, że zapominamy o całym świecie. Dajemy się zawładnąć tylko temu jednemu, jaki staje się najważniejszy. Nic innego wtedy się nie liczy. A co gorsza, to w dodatku zapominamy o swoich najbliższych. Sportowe szaleństwo, mające wiele twarzy, mami nas i hipnotyzuje swoim czarem, wyjątkową atmosferą oraz „sportową” rywalizacją. Często nie zdajemy sobie też sprawy z tego, jak bardzo daliśmy się zmanipulować stając się nierozerwalną częścią tego ohydnego fałszu i następnej wielkiej niesprawiedliwości, jaka ponownie świętuje swoje dni tak wątpliwej i niezasłużonej chwały, gdyż w żaden sposób nie są to dni radości, beztroski, uczciwości i szczęścia. Nawet dla zwycięzców często takimi one wcale nie są, ponieważ i oni zostali wplątani w ten bezduszny mechanizm kosztem swojej wolności i niezależności. Niestety, głównie dla pieniędzy. Oprócz tego puste ego także musi otrzymać swoją dawkę zwodniczego, fałszywego uwielbienia.
.

czwartek, 9 czerwca 2016

Wpis 14. Jestem dumny z bycia Słowianinem - potomkiem bogów jak my wszyscy!

My, wszyscy Słowianie, a być może w szczególności Polacy, powinniśmy nabrać większego poczucia własnej wartości oraz uświadomić sobie, kim naprawdę jesteśmy. A co najważniejsze - w jak ogromnie szczytnym celu tutaj i teraz przebywamy. Zanim jednak do tego dojdziemy, warto zdać sobie sprawę i z takiego faktu, iż nasze korzenie, nasze pochodzenie sięga co najmniej dwustu tysięcy lat! Jesteśmy potomkami jednej z najwspanialszych starożytnych cywilizacji, jaka długością swojego istnienia, a przede wszystkim pięknym i niezwykle ważnym dorobkiem przewyższa wiele innych kultur oficjalnie uznanych za te pierwsze i największe na Ziemi. Nie, wcale nie chodzi tutaj o jakieś ukazywanie wyższości jednej nad drugą, lecz trzeba mieć świadomość posiadania w swoich genach naprawdę wyjątkowego pochodzenia oraz warto pamiętać o wielkim dorobku naszych praprzodków, co posiadali niezwykłą wiedzą, wiedzą prawdziwego życia przekazaną bezpośrednio przez bogów przybyłych na tę Planetę, jaka wtedy przewyższała tę powszechnie panującą. I tę wiedzę Prasłowianie przekazywali innym w celu ich dalszego rozwijania się, w celu uzyskania przez innych rozwoju duchowego i osiągnięcia lepszego życia. A to, iż najpierw Polanie, a następnie Prasłowianie stworzyli prawdziwe mocarstwo na Ziemi - nazywane między innymi „Shambala” - chyba nikomu nie trzeba przypominać.
.

Wpis 13. Biblia jest Piramidą ze słów, Piramida zaś Biblią z kamieni.

Film „Piąty Element” (a tytuł ten prawidłowo powinien być przetłumaczony jako „Piąty Żywioł”) opowiada historię bliźniaczo podobną do Misji uruchomienia Energii Wielkiej Piramidy w Egipcie. Filmowa opowieść, w swojej najważniejszej części, również rozgrywa się w tym kraju. I tak samo fabuła filmu dotyczy Energii, Największej Energii jaka istnieje w Kosmosie, czyli Energii Miłości. Większej Energii od tej po prostu nie ma. A dla zmylenia przeciwnika także przygotowane są dodatkowe działania - miejsca, zabezpieczenia, by niepowołane osoby nie zniweczyły misternie przygotowanego planu ocalenia Planety, przed śmiertelnym zagrożeniem wyłaniającym się z odległej przestrzeni kosmicznej - tak jak w naszym przypadku dotyczy to oczywiście Nibiru. I jak na planie filmowym, to tak i na naszym planie fizycznym - na planie prawdziwych dziejów - inne Cywilizacje odgrywały i nadal odgrywają zasadniczą rolę, ponieważ brały niezastąpiony udział w przygotowaniu całego łańcucha zabezpieczeń na Ziemi i nie tylko na niej. Mamy więc odwieczne siły dobra i zła. Te ostatnie ukazane są w filmie czasem jako nieporadne a nawet mało rozgarnięte, jednak z całą pewnością są wielce niebezpieczne. Stanowią bowiem bardzo poważne zagrożenie dla powodzenia całej Misji, mogąc całkowicie ją przekreślić i uniemożliwić.
.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Wpis 12. Myśl, myśl jest potęgą! A nasz mózg to główny komputer.

Od najmłodszych lat mama ciągle mi powtarzała i z zadowoleniem stwierdzała, że mam silny organizm. Mówiła mi, że właściwie wcale nie choruję (poza typowymi chorobami wieku dziecięcego) i że mam dobrą przemianę materii. Wcale nie wiedziałem, (to teraz jestem taki „mądrala”) że było to pozytywne programowanie mojego umysłu, jakie w nim pozostało na długie lata, ponieważ sam dalej, właśnie w ten sposób, również się nim posługiwałem. Skoro moja mama tak mówiła, to sam w to uwierzyłem, przy każdej okazji to powtarzałem i tym się chwaliłem. I dopiero kiedy dane mi było ukończyć kurs samokontroli umysłu według metody Jose Silvy, więcej byłem w stanie zrozumieć dlaczego tak się dzieje. A metoda ta jest jak najbardziej skuteczną, gdyż - na przykład - pomimo skończenia pięćdziesiątki, nie mamy powodu do zmartwień dotyczących stanu zdrowia czy nadwagi. Nadal dane mi jest cieszyć się dobrym zdrowiem i szczupłą sylwetką. Tak samo jest w przypadku mojej żony i naszych synów. W naszym przypadku wizyty u jakiegoś lekarza to rzadkość. Całymi latami nie chorujemy, jak również nie karmimy się żadnymi lekarstwami. Jeśli już, to zdarzają się jakieś przeziębienia czy inne niewielkie niedomagania, lecz po zastosowaniu babcinych kuracji - czosnek, miód i dużo snu - wszystko wraca do normy. (A ostatnio coraz częściej zwracamy się z prośbą o przybycie odpowiedniego lekarza - duchowego lub nie, żeby nam pomógł z daną dolegliwością).
.

Wpis 11. Islam i Chrześcijaństwo nie przeciwko sobie lecz razem naprzeciw swemu wspólnemu wrogowi...

Islam nie jest naszym wrogiem, lecz prawdziwymi wrogami są wszyscy ci, co nas sobie przeciwstawiają i chcą, abyśmy wzajemnie się mordowali. Tak jak my - Chrześcijanie - mamy święte prawo bronić swoich racji, przekonań, poglądów, to tak samo i oni - Islamiści - mogą w taki sam sposób postępować. To jest jak najbardziej zrozumiałe. I nie ma się tutaj co obnosić ze świętym oburzeniem, że to oni są poganami, że są jakimiś barbarzyńcami i mordercami, gdyż na tych „chrześcijańskich” rękach krew wszystkich naszych ofiar dobrze jeszcze nie wyschła i cały czas nie do końca została z nich zmyta, bo wciąż w nowej się broczą.
.

wtorek, 31 maja 2016

Wpis 10. Kung fu Panda, to nie jakaś bajka, lecz pouczająca opowieść dla nas wszystkich.

Uwaga! Część tego wpisu w niewielkim stopniu ujawnia treść filmu Kung fu Panda 3, co jest wyraźnie zaznaczone w poniższym tekście, dla uniknięcia ewentualnego żalu lub niezadowolenia, być może kierowanego później pod naszym adresem. Wolimy, by tak się nie stało i tego samego również Tobie zaoszczędzić chcemy.

Dawniej pojęcie Kung fu dotyczyło doskonałego wykonywania jakiejś czynności lub uzyskania wysokiego stopnia umiejętności w jakiejś dziedzinie, jaką zaraz po zwrocie Kung fu należało wymienić. Wyrażenie Kung fu, występujące samodzielnie, nie było dokładne i właściwie nie było wiadomo, czego ono dotyczy. Obecnie doszło do wypaczenia tego pojęcia i samo określenie Kung fu przyjęło się używać dla ogólnego określenia różnych stylów chińskich sztuk walki. A zatem, nawiązując do dawnej tradycji i dbając o właściwe znaczenie pojęć, powinniśmy mówić Kung fu wushu - osiągnięcie wysokich umiejętności w chińskich sztukach walki. Może być również Kung fu taichi - osiągnięcie doskonałości w wewnętrznym stylu walki. I nie ma nic niewłaściwego w zwykłym stwierdzeniu Kung fu gotowania albo malowania obrazów, bo inaczej mówiąc takie określenie oznacza bycie najlepszą czy najlepszym w danej czynności lub dziedzinie, czyli bycie doskonałą i doskonałym. A zatem tytuł serii z sympatycznym misiem - „Kung fu Panda” - możemy rozumieć jako „Najlepszy w byciu Pandą”.
.

poniedziałek, 30 maja 2016

Wpis 9. Chodzić czy nie chodzić do kościoła? To jest bardzo ważne pytanie.


Wbrew pozorom takie pytanie wcale nie jest błahe ani takie płytkie. Kryje się w nim o wiele więcej zagadnień i spraw, jakie z pozoru widocznymi wcale nie są. I chyba nie będzie przesadnym przypuszczenie, że coraz więcej wierzących poważnie się nad tym zastanawia, czy nadal w każdą niedzielę iść do kościoła. A być wierzącym i praktykującym wcale nie oznacza cotygodniową obecność na takim „religijnym” rytuale. I w tym celu, żeby przedstawić nasz sposób myślenia na ten temat, i żeby się nie powtarzać, pozwolimy sobie zacytować dwa urywki książki. Najpierw z rozdziału siódmego, a następnie z rozdziału dziesiątego.
 .

Wpis 8. Jak się przygotować na te dni oraz do interwencji Pana Boga w naszym świecie?

Jest bardzo dobrze, ponieważ jest tak źle, że już gorzej być nie może. Może się wydawać, że ten dzban goryczy już tak wezbrał, że każda następna i nawet najmniejsza kropla goryczy może go przepełnić. Im bardziej wszyscy mamy szczerze dosyć tego świata, tym szybciej on się zmieni, ale oczywiście nie tylko dlatego. Głównym i najważniejszym powodem, dla którego tak się stanie, jest decyzja samego Stwórcy, żeby do tego doszło. A skąd o tym w ogóle możemy wiedzieć? Wiemy o tym od nikogo innego, jak od Jego własnego Syna. Tym razem nie od Nauczyciela Jezusa, lecz od jego Brata, którym jest Duch Święty. Tak, nasz Pocieszyciel jest z nami od dawna i przez ostatnich kilkanaście lat mówi nam i cierpliwie tłumaczy, co mamy robić i jak się przygotować właśnie w Tym Czasie, jaki teraz wszyscy mamy. Jeśli ktoś sobie życzy, to proszę - można sobie wszystko przeczytać: http://misjafaraon.com/sesja1/
.

sobota, 28 maja 2016

Wpis 7. Niech żyje rzemiosło i rękodzieło - prawdziwe arcydzieło!

Prawdopodobnie większość z nas miała tę prawdziwą przyjemność spróbowania kiedyś jakiegoś smakowitego przysmaku domowej roboty, zachwycając się nim i wychwalając jego niezaprzeczalne a liczne walory - smak, wygląd, zapach, podkreślając jednocześnie jaki jest zdrowy i pożywny, dzięki użyciu naturalnych składników i braku konserwantów, ulepszaczy, chemicznych dodatków smakowych i barwników (oczywiście „identycznych” z naturalnymi). Wiele też razy, będąc dziećmi, słyszeliśmy rozmowy rodziców o jakimś solidnym wyrobie rzemieślniczym codziennego użytku, z jakim nie może się równać żaden fabryczny. A teraz, będąc dorosłymi, też nam się zdarza (niestety coraz rzadziej) wychwalać jakiś przedmiot z racji jego wysokiej jakości i porządnego wykonania. Można powiedzieć, że większość obecnej produkcji, to nie to samo co solidna rzemieślnicza robota sprzed lat. A sama jakość tego wszystkiego, co się dzisiaj produkuje, pozostawia bardzo wiele do życzenia.
.

piątek, 20 maja 2016

Wpis 6. Jak rozumieć obecne wydarzenia na świecie? O co tu chodzi?

Odkrywczym stwierdzenie nie jest, że wiele osób dość mocno zastanawia się nad obecnymi zdarzeniami, jakie właściwie już lawinowo występują jedne po drugich, a w dodatku zalewa nas morze wiadomości, jakie, niestety, najczęściej do tych dobrych wcale nie należą. Chcielibyśmy też zastrzec od razu na wstępie, że nie będziemy się teraz przed wszystkimi wymądrzać i chwalić, jacy to jesteśmy oświeceni, jak doskonale wszystko rozumiemy - a skoro tak, to teraz niech inni czytają, bo wszystkich będziemy łaskawie pouczać. Nie, na pewno nic z tych rzeczy, bo nie pozjadaliśmy wszystkich rozumów. Powodem, dla jakiego postanowiliśmy spróbować odpowiedzieć na to trudne pytanie jest chęć podzielenia się spostrzeżeniami, myślami i tym, co do tej pory dane nam było zrozumieć. A zajęło nam to ostatnich kilka lat. I z całą pewnością Tobie również, Droga Czytelniczko i Drogi Czytelniku, nasuwają się różne myśli związane z obecną sytuacją na świecie, co wciąż nie dają spokoju w poszukiwaniu jakiegoś dobrego wytłumaczenia, wśród tego całego natłoku bieżących wydarzeń. I nie inaczej jest z tą małą duszyczką (małą, ale na pewno nie biedną), co sama długo poszukiwała odpowiedniego znaczenia tego wszystkiego, a teraz stara się jak najlepiej przekazać te podpowiedzi, jakie stały się jej udziałem i jakie dane jej było otrzymać. Tutaj jeszcze jedna zasadnicza i bardzo ważna sprawa. Wiedzieć a wierzyć, to czasem są dwie różne rzeczy, jednak w tym przypadku obie niczym się nie różnią - wzajemnie się uzupełniają, dają wewnętrzny spokój i z całą stanowczością zapewniają, że wszystko, dosłownie wszystko co właśnie ma miejsce na tym świecie, jest potrzebne. Również i to, co tragiczne i tak bardzo bolesne. Dlaczego? Ponieważ jest to koniecznym warunkiem przyjścia, pojawienia się przyszłych a korzystnych zmian dla nas wszystkich, czyli pragnących lepszego świata i szczęśliwego życia na tej Ziemi.
.

poniedziałek, 16 maja 2016

Wpis 5. Prawdziwa władza do nas należy, a od naszej jedności naprawdę wiele zależy!

Tylko cały kłopot w tym, że nie do końca zdajemy sobie z tego sprawy i nie potrafimy się zjednoczyć, żeby tę naszą potęgę odpowiednio - a co najważniejsze - skutecznie wykorzystać. I to właśnie w tym celu możni tego świata dokonali tylu podziałów między nami, i tak bardzo nas poróżnili między sobą, ponieważ doskonale o tym wiedzą, że to my tworzymy wielką siłę, jakiej oni nigdy nie byliby w stanie się przeciwstawić. A przemawia za tym choćby ten jeden jedyny, a jakże mało znaczący fakt. Mianowicie taki, że jest ich zaledwie 1% (nawet niecały jeden mały procencik) populacji całej ludzkości, a nas przytłaczająca większość 99-ciu procent! A zatem, jakżeż przytłaczającą mamy nad nimi przewagę! - czyli nad tymi, co tutaj rządzą, utrzymują nad nami kontrolę i nami ciągle manipulują.
.