czwartek, 6 lipca 2017

Wpis 36. List otwarty do iluminatów, masonów, syjonistów i wszystkich innych podobnych im popleczników, klakierów NWO - jeszcze większego bałaganu światowego.


Jeśli myślicie, że jesteście bezkarni i możecie sobie tutaj robić, co tylko się wam żywnie podoba, to jesteście w bardzo dużym błędzie i macie poważny kłopot. Pomimo waszych coraz bardziej nieporadnych, nerwowych, a ostatnio wręcz i śmiesznych wysiłkach wyraźnie widać, jak coraz bardziej się… boicie. Tak, ogarnia was coraz większy paniczny strach przed utratą waszej władzy, przed waszym stąd odejściem i przede wszystkim przed waszą całkowitą klęską! Wasze dni są policzone i to wasze ostatnie chwile w tym świecie! Wiecie o tym doskonale, lecz w swojej głupocie, jakiej świat nie widział nie chcecie się z tym pogodzić i do upadłego walczycie, zabiegacie o to, czego w żaden sposób mieć już nie możecie i mieć nie będziecie. Ten świat nieodwracalnie wymyka się spod waszego panowania, wymyka się wam z rąk. Energia Czwartego Wymiaru coraz mocniej daje o sobie znać, czego nie chcecie przyjąć ani do swojej wiadomości, ani do swoich rozumów, a tym bardziej do swoich serc. Wkrótce wszyscy stąd sobie pójdziecie a nas zostawicie w spokoju. Razem z Istotami Duchowymi poradzimy sobie ze wszystkim i do niczego nie jesteście już potrzebni. WASZ CZAS SIĘ WŁAŚNIE SKOŃCZYŁ!
.

NAJWYŻSZA MĄDROŚĆ, STWORZYCIEL WSZECHRZECZY, WSZECHMOGĄCY postanowił o tym, że czas, aby SPRAWIEDLIWOŚCI stało się zadość! Dość tego wszystkiego! Czas się wypełnił! I nie narzekajcie, że nie mieliście go wystarczająco dużo. Nie narzekajcie, że go wam nie wystarczyło. Mieliście go aż ponad miarę. Na samej Ziemi mieliście tysiące lat, nieprzerwane, bardzo długie tysiące lat, jeszcze od czasów Atlantydy. Już nawet szkoda pisać i ręce opadają na myśl, czego mogliście dokonać, czego zaniechaliście, a jakich podłości, nikczemności, zbrodni i krzywd żeście się dopuścili.

A teraz za to wszystko zostaniecie pociągnięci do odpowiedzialności i dobrze o tym wiecie. Teraz, to sobie możecie zacząć płakać i biadolić, gdyż straciliście swoją następną świetną okazję do opowiedzenia się po właściwej stronie. Zmarnowaliście doskonałą możliwość potwierdzenia swojej przynależności do tych Wartości, co są na Wysokościach, co są Czyste, Wzniosłe. A skoro sami dokonaliście takiego a nie innego wyboru, no to wszelkie żale kierujcie do siebie. Nikt was do niczego nie zmuszał. Przecież kierowaliście się swoja wolną wolą i własnym umysłem, rozumem. No, chyba że go postradaliście, ponieważ dobra tego świata tak wami zawładnęły, tak żeście się nimi zachłysnęli, tak was zaślepiły, bo tyle żeście ich narabowali, nakradli, naprzywłaszczali sobie, i to nie bacząc na pozostałych mieszkańców tej Planety, ani ich nie poważając.

Ten list jest krótki i zbliżamy się do jego końca. Możemy tylko dodać, że coraz więcej ludzi dowiaduje się o waszych matactwach, krętactwach, kłamstwach, fałszywych flagach i tej całej waszej niekończącej się grze w ułudę. Na światło dzienne z każdym dniem wychodzi coraz więcej prawdy o was i o waszych niecnych czynach. Z każdym dniem przybywa coraz więcej przebudzonych ludzi, których już nie tak łatwo jest wam oszukać, gdyż bardzo dobrze przekonali się, jacy naprawdę jesteście. A jesteście podstępni, bezwzględni i okrutni. Innym wielką krzywdę wyrządzacie, chcąc, żeby na własnej duszy uszczerbek i szkodę ponieśli.

Jednak to wy sami największą szkodę na swej duszy ponieść chcieliście i taką macie. W sumie, to jesteście bardzo biedni, a co z tego wynika, to nad wyraz ubodzy duchem, prymitywni, zacofani. Jesteście takimi wsteczniakami, że jaskiniowcy z epoki kamienia łupanego to dla was niedoścignięta ewolucja. Dla was to taki „wzór” życia, jakiego nie jesteście w stanie osiągnąć.

Już nawet nie litość, ale wzbudzanie powszechne rozbawienie. Zastanówcie się nad jedną, ale za to najbardziej zasadniczą kwestią. Jakim to trzeba być ostatnim… ślepym, niedorozwiniętym i najbardziej zakutym łbem, jakim ostatnim karłowatym ciemniakiem, żeby się ośmielić przeciwstawiać Najwyższej Instancji?! Już sama myśl o tym jest największą niedorzecznością we wszystkich światach, nie mówiąc już o podejmowanych w tym kierunku jakichkolwiek próbach. To naprawdę trzeba postradać cały zdrowy rozsądek i wszystkie szare komórki, nawet i tę ostatnią resztkę rozumu, włącznie z tą najbardziej prymitywną, ale jednak rozumu.

Ale jak się go nie ma, a co gorsza, jak się wydaje, że się go ma, lecz całym swoim postępowaniem dobitnie temu się przeczy, uważając przy tym, że się pozjadało wszystkie rozumy świata, no to nie ma się co dziwić, że z tego wszystkiego może być tylko taka głupota, że większej być nie może. A tą głupotą jest doprowadzenie do zakończenia własnego bytu! Własnego istnienia! I co wy na to? Spisaliście już swoją ostatnią wolę? Ale to już naprawdę ostatnią, bo więcej takich możliwości to już mieć nie będziecie! Słyszycie?! Mieć nie będziecie - nigdy!

Taki oto jest wasz ten „chlubny” koniec. Wielcy tego świata, a tak marnie skończyli… Kto by pomyślał, że to możliwe. To znaczy my wiemy, tylko że to wam jakoś umknęło uwadze w tym waszym obłędnym zapamiętaniu wyrządzania wszelkiego zła. Tak więc najedzcie się do syta, aż do obżarstwa i przejedzenia, do ciężkiej niestrawności tym wszystkim, co żeście uczynili innym. Wypchajcie się tym wszystkim, co sami żeście zgotowali innym. Jaki los żeście zesłali na innych, to taki sam, tyle że zwielokrotniony po stokroć niech spadnie na wasze głowy. Niech was piekło pochłonie, takie samo, jakie nam żeście tutaj zgotowali, tyle że po stokroć bardziej gorejące. Niech was dopadną wszelkie następstwa waszych chorych umysłów, bo na nic innego już nie zasługujecie.

I nikt za wami tęsknić tutaj nie będzie. Wręcz przeciwnie. Nawet nie wiecie, jaka radość w końcu tutaj zapanuje, a zapanuje na całej Ziemi! Bez was świat od razu stanie się o niebo lepszym miejscem do życia. Stanie się takim, jakiego nawet nie jesteście w stanie sobie wyobrazić. Ale my tak, ponieważ natchnienie do lepszego życia czerpiemy ze Świata Duchowego. A samego Duchowego Opiekuna Ziemi EA będziemy uniżenie prosić o dalsze prowadzenie i opiekę. Z tą jednak różnicą, że tym razem bez was już jego łaskawości ani nie zaprzepaścimy, ani jej nie zmarnujemy dla wiecznej i jedynej chwały naszego (ale już nie waszego) Najwspanialszego Ojca Niebieskiego JAHWE, gdyż tylko On Jedyny wszystkich Doskonałych Dzieł Dokonuje! Jedynie Jemu uwielbienie całej Ziemi i wszystkich jej mieszkańców, i wszystkich Światów, żyjących w harmonii, zgodzie i miłości! AMEN!