piątek, 7 lutego 2020

Wpis 89. Doskonałość zawierzenia a pieniądze.


Kiedy mamy pieniądze, to bardzo łatwo powiedzieć, że nie są one najważniejsze w życiu. Wtedy, z taką samą lekkością twierdzimy, że tak, jak najbardziej - liczy się przede wszystkim wiara i miłość. Jednak wystarczy pierwszy objaw zagrożenia utraty pieniędzy i już pojawia się przerażenie, bo za co mamy żyć? Skąd wziąć pieniądze? Dlatego najczęściej ludzie mają potrzebę posiadania materialnego zabezpieczenia i tej pewności stałych dochodów, by móc wieść spokojne życie. Nie ma w tym nic złego, lecz jeśli popada się tutaj w zakłamanie, gdyż mówi się jedno a robi co innego, to już jest dwulicowość. Zawierzenie Opatrzności bez względu na wszystko, a zwłaszcza uniezależnione od stanu posiadania, od zasobu gotówki jest prawdziwą wiarą i wolnością od dóbr doczesnych. Wolność to też mocne słowo. Uwolnienie się od pragnień zaś to wyższy stopień wtajemniczenia. Mieć mniej a wierzyć więcej, to można powiedzieć, że jest to swego rodzaju następna próba, a różnych prób na ścieżce wiary naprawdę jest bez liku, nigdy ich nie brakuje. Utarło się mówić, że jak ktoś nie ma pieniędzy to jest biedny. Jednak jest to spłycone i często krzywdzące stwierdzenie. Brak pieniędzy to ich brak, gdyż z bogactwem wewnętrznym nie mają one nic wspólnego. Właściwie to ich nadmiar może tylko zaszkodzić, więc lepiej ich nie mieć, niż na duszy ponieść szkodę. Z drugiej zaś strony to nie stoi nic na przeszkodzie, by połączyć jedno z drugim. Trzeba tylko odpowiednio się do tego przygotować. A temu służy właśnie wzmocnienie ducha, zahartowanie go w taki sposób, żeby w razie pojawienia się dóbr doczesnych nikt z tego powodu nie poniósł żadnej szkody, zwłaszcza na swej duszy.
.