Urywek sesji przekazu telepatycznego Duchowego Opiekuna Ziemi
EA - ENKI:
Iwona: Bardzo dziękuję,
pytanie od Ludmiły. „Piramida Światła“ i „Piąty Element“ - otrzymuję także
przekazy od dłuższego czasu. Jakie mam zadanie w związku z Misją, Projektem
Ratowania Ziemi i Ludzi?
ENKI:
I ciągle powtarzają się pytania: „jaką mam misję?“. Wszyscy macie misję
jednakową bez wyjątku. Jest to Misja Ratowania Ziemi. Uratujecie Ziemię,
uratujecie siebie, uratujecie najbliższych. Czy to takie trudne do
zrozumienia? Czy mam ciągle imiennie wymieniać: ty jesteś
odpowiedzialny za to, tamten odpowiedzialny jest za coś innego? Ratowanie
Ziemi, ratunek jest w Egipcie i nie ma innego ratunku poza miłością. Słucham.
.
Tak, tylko miłość
doprowadzi nas do wykonania tej Misji Ratowania Ziemi, bo miłość przejawia się
w porozumieniu, poszanowaniu, współpracy, zgodzie, zrozumieniu. W innej sesji
Duchowy Opiekun Ziemi EA - Duch Święty mówi, że Królowi Chufu należy się wielka
godność i powinna odbyć się uroczysta procesja, w której będzie przeniesiony ze
swojego Grobowca do Komnaty Króla w Wielkiej Piramidzie. Powiedział, że
przynajmniej tyle mu się należy - okazania należnego mu szacunku.
Ale jak w obecnych
czasach przejść z taką procesją? Jak w świetle dnia przeprowadzić tak wspaniałą
uroczystość, dokonać tego wyjątkowego obrzędu, nie narażając się na wrogie
działania przeciwników? Jak w obecnym czasie wojen i zła dokonać tego pięknego
dzieła miłości, pokoju i dobroci?
No właśnie - jak? A na to
pytanie jest niezmiennie ta sama odpowiedź - to twoja i moja codzienna miłość w
odpowiedzi na to wszystko, co się na tym świecie ciągle dzieje. Nie ma innego
rozwiązania. Dobrem zło zwyciężaj, rozjaśniaj swój umysł i wznoś swojego ducha.
Swym poznaniem, zrozumieniem zadasz największe, najdotkliwsze straty przeciwnikom.
Swoją stale się powiększającą świadomością doprowadzisz do upadku ich
fałszywego świata, ich ułudy, tego ich tak wypieszczonego Matrixa.
To TY masz władzę na tym
świecie!!! To TY decydujesz i dokonujesz wyborów, to TY tutaj rządzisz!!! Tylko
zechciej to dostrzec, bo tamci doskonale o tym wiedzą, tylko że cały czas mydlą
Ci oczy i sprawiają, że błądzisz, bo ciągle rozsnuwają zasłonę dymną z
wszelkich wątpliwych i niskich uciech tego życia, jak również wykorzystują w
tym celu różne zabawki dla dużych dzieci, co się tak łatwo i zawsze dają na nie
nabrać i złapać…
Wodzą nas za nos jak
bezmyślne maluchy i wciskają nam taki kit, jakiego świat jeszcze nie widział, a
my jak te skończone i bezmyślne barany, w dodatku mające zakute łby kupujemy to
wszystko i cieszymy się, jak byśmy byli ostatnim bezmózgowcem, bo za pieniądze
możemy sobie sprawić każdą zachciankę… A jest waśnie odwrotnie, bo to oni za
pieniądze robią z nami, co tylko im się podoba i sprawują nad nami
nieograniczoną władzę na tym świecie.
Włożyli nam
bożka-pieniądza w nasze ręce, którym się bawimy i pławimy w pozornym
dobrobycie, pozornym szczęściu i w ułudzie prawdziwego życia. A tak naprawdę,
to pieniądz jest ich bożkiem-narzędziem wykorzystywanym do tworzenia podziałów,
do dzielenia nas, do wszczynania wszelkich kłótni, wojen, niepokojów, do
wprowadzania „demokracji” tam, gdzie ona jest „zagrożona” albo „nieodzowna”.
Wystarczy, że zbierze się
kilka krajów i nagle okrzykną kogoś terrorystą. A potem już tylko szybciutko
rozpoczynają wojnę, na przykład w Syrii. A kiedy pomimo ich plugawych i
nikczemnych planów nic im z tej ich wojenki nie wychodzi, to wściekle szukają
jakiejś nowej okazji do rozpoczęcia następnych zatargów, kłótni i swarów. I jak
sobie kogoś upatrzą, to od razu ujadają i znów swoje umarlackie popisy
zaczynają. Tym razem wpadli na następny chory pomysł znalezienia sobie wroga w
postaci innego państwa, jakim jest Katar. i całemu światu sprzedają bajeczkę,
że znaleźli nowego terrorystę, bo to nie oni, ależ skąd, przecież oni są tacy
dobrzy…
I wcale nie chodzi tutaj o
jakąś tam ropę, o przejęcie władzy w takim czy innym kraju, o to czy wymiana
handlowa na świecie będzie się opierać na dolarze czy na innej walucie. Powód
jest zawsze ten sam - wojna!
Wojna, czyli niezgoda,
wrogość, zniszczenie, cierpienie, okrucieństwo, ból i przerażenie. Oto ten
„piękny świat”, jaki oni ciągle nam tworzą, a co gorsza, to przy naszym wiernym
oddaniu i przy naszym czynnym udziale. To ciekawe, prawda? Większość z nas jest
przeciwko temu całemu złu, a niemal wszyscy wciąż to zło wspieramy.
„To, że jesteśmy przeciwko złu, nie czyni nas dobrymi”. Ernest
Hemingway.
Stąd tylko wniosek, że
jesteśmy takimi leniuchami jakich świat jeszcze nie widział, ponieważ dla
własnej wygody, z powodu własnej obojętności, jak również dlatego, że jesteśmy
samolubni, ograniczeni umysłowo i głęboko upośledzeni na duszy nie potrafimy,
nie chcemy i w ogóle nie wiemy, że najważniejszą i najgroźniejszą bronią
przeciw naszym ciemiężycielom jest szeroko rozumiana duchowość. Duchowość to
siła i potęga, jakiej nikt tutaj nie zdzierży i pola jej nie dotrzyma.
Duchowość to taka Energia, jaka w jednej chwili rozsadzi od środka tę całą
nadmuchaną do granic wytrzymałości bańkę ułudy, kłamstwa i materializmu.
Stale żyjemy w jakimś
koszmarze niesprawiedliwości i zła. Wciąż tkwimy po same uszy w bagnie ich
podłej i nikczemnej gry. Cały czas robią z nami co tylko chcą i mają nas na
posyłki. Robią sobie z nas niewolników dla każdego ich niecnego postępku.
Wykorzystują nas jak tylko chcą i kiedy tylko chcą. Jesteśmy na ich każde skinienie
palca. Wpatrujemy się w te ich zdradzieckie oczka, chcąc wyczytać z nich każde
ich ukryte pragnienie, żeby następnie móc je spełnić jak najszybciej i jak
najlepiej, żeby nasz jaśnie wielmożny panusiek bożek był z nas zadowolony i
żeby w nagrodę rzucił nam jakiś ochłap, co w naszych oczach uchodzi za
największy zaszczyt, za jakieś największe bogactwo albo wyróżnienie.
A to wszystko jest
śmiechu warte. Stworzyliśmy sobie - jako cała ludzkość - piekło na Ziemi.
jedyne w swoim rodzaju, bo innego nie ma, tym bardziej w Zaświatach. Tak, Duch
Święty to potwierdził - piekła nie ma!!! No, nie zupełnie - tutaj jedno
sprostowanie, bo jest jeden wyjątek. No właśnie, piekło jest na Ziemi, jak to
powyżej zostało napisane. No to możemy sobie pogratulować tego „wyjątkowego
dzieła”… A nie jest to tylko nasza polska specjalność, jak to się zwykło mawiać
- „polskie piekiełko”. To jest „ziemskie i ludzkie piekiełko”.
Jesteśmy przeciwko złu, a to zło
szerzymy na każdym kroku.
Jesteśmy przeciw wojnie, lecz te wojny
są dzięki nam.
Nie zgadzamy się na głód, a on ma się
bardzo dobrze.
Uciekamy przed biedą i nędzą, a mamy jej
pod dostatkiem.
Uciekamy przed strachem, a on ciągle
nas dopada i boimy się wszystkiego.
Jesteśmy tacy „mądrzy” i „oświeceni”, a
dajemy sobie wciskać takie głupoty, jakich świat nie widział.
Uważamy, że świat do nas należy, bo
jesteśmy potężni, a staliśmy się ostatnimi niewolnikami tego systemu.
Myślimy, że mamy wszystko, bo mamy
pieniądze, a tak naprawdę nic nie mamy i jesteśmy ostatnimi nędzarzami.
Trzymamy się blisko możnych tego
świata, bo chcemy zapewnić sobie bezpieczeństwo i dobrobyt, a oni w każdej
chwili mogą z nami zrobić wszystko co chcą i co im tylko strzeli do ich pustego
łba.
Ich chore myśli nie
przestają wypaczać tej rzeczywistości. Stworzyli nam ułudę dopracowaną w
najmniejszych szczegółach, a my myślimy, że to taki piękny świat. Tak, piękny,
ale to oni mają z nas ubaw. Zrobili nam już taką wodę z mózgu, że ta woda nawet
i sieczką z niego wypłukała.
Wszystko przekręcili, wypaczyli
jak tylko chcieli, a świat postawili na głowie. Tylko że najgorsze w tym
wszystkim jest to, że cały czas nam się wydaje, że tak ma być… Dlatego to bez
przerwy:
- Walczymy o pokój wszczynając jeszcze
więcej wojen.
- Produkcja nowych bomb jest dla nas
gwarantem bezpieczeństwa.
- Zabijamy się o pieniądze, a tych jest
pod dostatkiem na świecie.
- Zarabiamy i gromadzimy pieniądze, a
oni ciągle nam je kradną.
- Każą nam za wszystko płacić, a to
wszystko jest nasze, czyli płacimy za swoją własność.
- Chcemy być zdrowi, a za pieniądze
pozbawiamy się go każdego dnia.
- Lekarstwa nie leczą, a wręcz
przeciwnie, nawet nas uśmiercają.
- Wierzymy politykom, a oni ciągle nas
okłamują.
- Chcemy zdobywać wykształcenie, a
dajemy się tylko ogłupiać.
- Dla nas czarne jest białe, a kłamstwo
jest dla nas prawdą.
- Jesteśmy wyznawcami bożków, bałwanów
i bestii, a uważamy się za pobożnych.
- Umarliśmy za życia, a wydaje się nam,
że żyjemy pełnią życia.
- Jesteśmy ślepi i kulawi, a wydaje się
nam, że wszystko bardzo dobrze widzimy i że mocno, pewnie stąpamy po ziemi.
- Wydaje się nam, że świetnie znamy
swoją przeszłość, a tak naprawdę, to nawet nie znamy wielotysięcznej historii
Słowian, naszych wspaniałych Przodków.
- Wydaje się nam, że jesteśmy tacy
światli, mądrzy, a wierzymy w te głupoty i zabobony, jakie bez przerwy nam
pakują do głowy i nimi nas programują.
- Wystarczy, że powiedzą, że coś nam
dają albo coś robią dla naszego dobra, a już jesteśmy na ich skinienie palca.
- Tak tanio żeśmy się im sprzedali, a
takie wysokie mamy o sobie mniemanie…
- Mieliśmy piękne i wspaniałe skarby w
swoim wnętrzu, a zatraciliśmy je za garść srebrników.
- Pozbawili nas żywego serca w zimną
skałę je zmieniając.
- Byliśmy wrażliwym i okazującym
uczucia człowiekiem, a staliśmy się bezmyślnym i wyrachowanym cyborgiem
systemu.
- Mieliśmy wspaniałego ducha, a
jesteśmy bezdusznym manekinem, workiem treningowym dla możnych tego świata,
żeby nie powiedzieć mięsem armatnim…
- Żywimy się każdym śmieciem, jaki im
tylko przyjdzie do ich pustej głowy, żeby nam rzucić jak jakiś ochłap zarówno
„intelektualny” jak i do zapchania naszego brzucha.
- Przeważnie brzuchem myślimy a nie
głową, nie mówiąc już o sercu, bo najczęściej go przecież nie mamy.
- Wystrzegamy się wszelkiej głupoty i
śmieszności, a jesteśmy pośmiewiskiem wszystkich Cywilizacji Wszechświata.
- Wydaje się nam, że stworzyliśmy
wspaniałą cywilizację, a jest ona tak prymitywną karykaturą ludzkiego umysłu,
że nawet pustynia w porównaniu z nią jest rajem pełnym lepszego życia.
- Szczycimy się swoimi „naukowymi”
osiągnięciami, a są one jedynie wstydliwym dowodem wsteczności i bezmyślności
tego niesprawiedliwego pod każdym względem świata. Jego wielkie, skrajne
zróżnicowanie mówi samo za siebie.
- Bogactwo służy utrzymywaniu biedy.
- Nadprodukcja żywności i głód.
- Bogactwo i nędza.
- Loty w Kosmos i przepaść
analfabetyzmu.
- Wielkie ludzkie filozofie i ogromna
ciemnota fanatycznego zacofania.
- Religie miłości i najkrwawsze wojny
na ich tle.
- Światowe organizacje mające nas
łączyć, takie jak ONZ, WHO, WTO, UE, NAFTA, Watykan, a tak naprawdę to
wszystkie one i wiele, wiele innych tylko nas dzielą i skłócają nas ze sobą.
- Pakty wojskowe, sojusze, to jedynie
wymówka do zniewolenia i rozpętania następnych wojen, czyli wprowadzenia
„demokracji”…
- Myślimy, że jesteśmy tacy pobożni i
zupełnie wolni, a Pana Boga w sercu nie mamy i w swawoli harcujemy sobie do
woli.
Dlatego taki świat już
sam na siebie dawno wydał wyrok i nie ma już najmniejszego prawa do dalszego
istnienia. I nie obrażajmy Pana Boga zwracając się do różnych bożków o pomoc i
opiekę, takich jak pieniądze czy władza. Ukorzmy się przed Największą Energią,
przed Miłością, Najwyższą Instancją i błagajmy Ją o miłosierdzie, o
przebaczenie i o pomoc w naprawie tego szaleństwa, do którego same i sami
doprowadziliśmy. Błagajmy Ojca Niebieskiego, bo On jest niezawodny i jest
Jedynym, Który może nam pomóc.