poniedziałek, 26 czerwca 2017

Wpis 26. Przebudźmy się, bo wszystko przekręcili a świat postawili na głowie. Tylko że cały czas się nam wydaje, że przecież wszystko jest jak trzeba…


Urywek sesji przekazu telepatycznego Duchowego Opiekuna Ziemi EA - ENKI:

Iwona: Bardzo dziękuję, pytanie od Ludmiły. „Piramida Światła“ i „Piąty Element“ - otrzymuję także przekazy od dłuższego czasu. Jakie mam zadanie w związku z Misją, Projektem Ratowania Ziemi i Ludzi?

ENKI: I ciągle powtarzają się pytania: „jaką mam misję?“. Wszyscy macie misję jednakową bez wyjątku. Jest to Misja Ratowania Ziemi. Uratujecie Ziemię, uratujecie siebie, uratujecie najbliższych. Czy to takie trudne do zrozumienia? Czy mam ciągle imiennie wymieniać: ty jesteś odpowiedzialny za to, tamten odpowiedzialny jest za coś innego? Ratowanie Ziemi, ratunek jest w Egipcie i nie ma innego ratunku poza miłością. Słucham.
.

Tak, tylko miłość doprowadzi nas do wykonania tej Misji Ratowania Ziemi, bo miłość przejawia się w porozumieniu, poszanowaniu, współpracy, zgodzie, zrozumieniu. W innej sesji Duchowy Opiekun Ziemi EA - Duch Święty mówi, że Królowi Chufu należy się wielka godność i powinna odbyć się uroczysta procesja, w której będzie przeniesiony ze swojego Grobowca do Komnaty Króla w Wielkiej Piramidzie. Powiedział, że przynajmniej tyle mu się należy - okazania należnego mu szacunku.

Ale jak w obecnych czasach przejść z taką procesją? Jak w świetle dnia przeprowadzić tak wspaniałą uroczystość, dokonać tego wyjątkowego obrzędu, nie narażając się na wrogie działania przeciwników? Jak w obecnym czasie wojen i zła dokonać tego pięknego dzieła miłości, pokoju i dobroci?

No właśnie - jak? A na to pytanie jest niezmiennie ta sama odpowiedź - to twoja i moja codzienna miłość w odpowiedzi na to wszystko, co się na tym świecie ciągle dzieje. Nie ma innego rozwiązania. Dobrem zło zwyciężaj, rozjaśniaj swój umysł i wznoś swojego ducha. Swym poznaniem, zrozumieniem zadasz największe, najdotkliwsze straty przeciwnikom. Swoją stale się powiększającą świadomością doprowadzisz do upadku ich fałszywego świata, ich ułudy, tego ich tak wypieszczonego Matrixa.

To TY masz władzę na tym świecie!!! To TY decydujesz i dokonujesz wyborów, to TY tutaj rządzisz!!! Tylko zechciej to dostrzec, bo tamci doskonale o tym wiedzą, tylko że cały czas mydlą Ci oczy i sprawiają, że błądzisz, bo ciągle rozsnuwają zasłonę dymną z wszelkich wątpliwych i niskich uciech tego życia, jak również wykorzystują w tym celu różne zabawki dla dużych dzieci, co się tak łatwo i zawsze dają na nie nabrać i złapać…

Wodzą nas za nos jak bezmyślne maluchy i wciskają nam taki kit, jakiego świat jeszcze nie widział, a my jak te skończone i bezmyślne barany, w dodatku mające zakute łby kupujemy to wszystko i cieszymy się, jak byśmy byli ostatnim bezmózgowcem, bo za pieniądze możemy sobie sprawić każdą zachciankę… A jest waśnie odwrotnie, bo to oni za pieniądze robią z nami, co tylko im się podoba i sprawują nad nami nieograniczoną władzę na tym świecie.

Włożyli nam bożka-pieniądza w nasze ręce, którym się bawimy i pławimy w pozornym dobrobycie, pozornym szczęściu i w ułudzie prawdziwego życia. A tak naprawdę, to pieniądz jest ich bożkiem-narzędziem wykorzystywanym do tworzenia podziałów, do dzielenia nas, do wszczynania wszelkich kłótni, wojen, niepokojów, do wprowadzania „demokracji” tam, gdzie ona jest „zagrożona” albo „nieodzowna”.

Wystarczy, że zbierze się kilka krajów i nagle okrzykną kogoś terrorystą. A potem już tylko szybciutko rozpoczynają wojnę, na przykład w Syrii. A kiedy pomimo ich plugawych i nikczemnych planów nic im z tej ich wojenki nie wychodzi, to wściekle szukają jakiejś nowej okazji do rozpoczęcia następnych zatargów, kłótni i swarów. I jak sobie kogoś upatrzą, to od razu ujadają i znów swoje umarlackie popisy zaczynają. Tym razem wpadli na następny chory pomysł znalezienia sobie wroga w postaci innego państwa, jakim jest Katar. i całemu światu sprzedają bajeczkę, że znaleźli nowego terrorystę, bo to nie oni, ależ skąd, przecież oni są tacy dobrzy…

I wcale nie chodzi tutaj o jakąś tam ropę, o przejęcie władzy w takim czy innym kraju, o to czy wymiana handlowa na świecie będzie się opierać na dolarze czy na innej walucie. Powód jest zawsze ten sam - wojna!

Wojna, czyli niezgoda, wrogość, zniszczenie, cierpienie, okrucieństwo, ból i przerażenie. Oto ten „piękny świat”, jaki oni ciągle nam tworzą, a co gorsza, to przy naszym wiernym oddaniu i przy naszym czynnym udziale. To ciekawe, prawda? Większość z nas jest przeciwko temu całemu złu, a niemal wszyscy wciąż to zło wspieramy.

„To, że jesteśmy przeciwko złu, nie czyni nas dobrymi”. Ernest Hemingway.

Stąd tylko wniosek, że jesteśmy takimi leniuchami jakich świat jeszcze nie widział, ponieważ dla własnej wygody, z powodu własnej obojętności, jak również dlatego, że jesteśmy samolubni, ograniczeni umysłowo i głęboko upośledzeni na duszy nie potrafimy, nie chcemy i w ogóle nie wiemy, że najważniejszą i najgroźniejszą bronią przeciw naszym ciemiężycielom jest szeroko rozumiana duchowość. Duchowość to siła i potęga, jakiej nikt tutaj nie zdzierży i pola jej nie dotrzyma. Duchowość to taka Energia, jaka w jednej chwili rozsadzi od środka tę całą nadmuchaną do granic wytrzymałości bańkę ułudy, kłamstwa i materializmu.

Stale żyjemy w jakimś koszmarze niesprawiedliwości i zła. Wciąż tkwimy po same uszy w bagnie ich podłej i nikczemnej gry. Cały czas robią z nami co tylko chcą i mają nas na posyłki. Robią sobie z nas niewolników dla każdego ich niecnego postępku. Wykorzystują nas jak tylko chcą i kiedy tylko chcą. Jesteśmy na ich każde skinienie palca. Wpatrujemy się w te ich zdradzieckie oczka, chcąc wyczytać z nich każde ich ukryte pragnienie, żeby następnie móc je spełnić jak najszybciej i jak najlepiej, żeby nasz jaśnie wielmożny panusiek bożek był z nas zadowolony i żeby w nagrodę rzucił nam jakiś ochłap, co w naszych oczach uchodzi za największy zaszczyt, za jakieś największe bogactwo albo wyróżnienie.

A to wszystko jest śmiechu warte. Stworzyliśmy sobie - jako cała ludzkość - piekło na Ziemi. jedyne w swoim rodzaju, bo innego nie ma, tym bardziej w Zaświatach. Tak, Duch Święty to potwierdził - piekła nie ma!!! No, nie zupełnie - tutaj jedno sprostowanie, bo jest jeden wyjątek. No właśnie, piekło jest na Ziemi, jak to powyżej zostało napisane. No to możemy sobie pogratulować tego „wyjątkowego dzieła”… A nie jest to tylko nasza polska specjalność, jak to się zwykło mawiać - „polskie piekiełko”. To jest „ziemskie i ludzkie piekiełko”.

Jesteśmy przeciwko złu, a to zło szerzymy na każdym kroku.
Jesteśmy przeciw wojnie, lecz te wojny są dzięki nam.
Nie zgadzamy się na głód, a on ma się bardzo dobrze.
Uciekamy przed biedą i nędzą, a mamy jej pod dostatkiem.
Uciekamy przed strachem, a on ciągle nas dopada i boimy się wszystkiego.
Jesteśmy tacy „mądrzy” i „oświeceni”, a dajemy sobie wciskać takie głupoty, jakich świat nie widział.
Uważamy, że świat do nas należy, bo jesteśmy potężni, a staliśmy się ostatnimi niewolnikami tego systemu.
Myślimy, że mamy wszystko, bo mamy pieniądze, a tak naprawdę nic nie mamy i jesteśmy ostatnimi nędzarzami.
Trzymamy się blisko możnych tego świata, bo chcemy zapewnić sobie bezpieczeństwo i dobrobyt, a oni w każdej chwili mogą z nami zrobić wszystko co chcą i co im tylko strzeli do ich pustego łba.

Ich chore myśli nie przestają wypaczać tej rzeczywistości. Stworzyli nam ułudę dopracowaną w najmniejszych szczegółach, a my myślimy, że to taki piękny świat. Tak, piękny, ale to oni mają z nas ubaw. Zrobili nam już taką wodę z mózgu, że ta woda nawet i sieczką z niego wypłukała.

Wszystko przekręcili, wypaczyli jak tylko chcieli, a świat postawili na głowie. Tylko że najgorsze w tym wszystkim jest to, że cały czas nam się wydaje, że tak ma być… Dlatego to bez przerwy:

- Walczymy o pokój wszczynając jeszcze więcej wojen.
- Produkcja nowych bomb jest dla nas gwarantem bezpieczeństwa.
- Zabijamy się o pieniądze, a tych jest pod dostatkiem na świecie.
- Zarabiamy i gromadzimy pieniądze, a oni ciągle nam je kradną.
- Każą nam za wszystko płacić, a to wszystko jest nasze, czyli płacimy za swoją własność.

- Chcemy być zdrowi, a za pieniądze pozbawiamy się go każdego dnia.
- Lekarstwa nie leczą, a wręcz przeciwnie, nawet nas uśmiercają.
- Wierzymy politykom, a oni ciągle nas okłamują.
- Chcemy zdobywać wykształcenie, a dajemy się tylko ogłupiać.
- Dla nas czarne jest białe, a kłamstwo jest dla nas prawdą.
- Jesteśmy wyznawcami bożków, bałwanów i bestii, a uważamy się za pobożnych.
- Umarliśmy za życia, a wydaje się nam, że żyjemy pełnią życia.
- Jesteśmy ślepi i kulawi, a wydaje się nam, że wszystko bardzo dobrze widzimy i że mocno, pewnie stąpamy po ziemi.

- Wydaje się nam, że świetnie znamy swoją przeszłość, a tak naprawdę, to nawet nie znamy wielotysięcznej historii Słowian, naszych wspaniałych Przodków.
- Wydaje się nam, że jesteśmy tacy światli, mądrzy, a wierzymy w te głupoty i zabobony, jakie bez przerwy nam pakują do głowy i nimi nas programują.
- Wystarczy, że powiedzą, że coś nam dają albo coś robią dla naszego dobra, a już jesteśmy na ich skinienie palca.
- Tak tanio żeśmy się im sprzedali, a takie wysokie mamy o sobie mniemanie…
- Mieliśmy piękne i wspaniałe skarby w swoim wnętrzu, a zatraciliśmy je za garść srebrników.

- Pozbawili nas żywego serca w zimną skałę je zmieniając.
- Byliśmy wrażliwym i okazującym uczucia człowiekiem, a staliśmy się bezmyślnym i wyrachowanym cyborgiem systemu.
- Mieliśmy wspaniałego ducha, a jesteśmy bezdusznym manekinem, workiem treningowym dla możnych tego świata, żeby nie powiedzieć mięsem armatnim…
- Żywimy się każdym śmieciem, jaki im tylko przyjdzie do ich pustej głowy, żeby nam rzucić jak jakiś ochłap zarówno „intelektualny” jak i do zapchania naszego brzucha.
- Przeważnie brzuchem myślimy a nie głową, nie mówiąc już o sercu, bo najczęściej go przecież nie mamy.

- Wystrzegamy się wszelkiej głupoty i śmieszności, a jesteśmy pośmiewiskiem wszystkich Cywilizacji Wszechświata.
- Wydaje się nam, że stworzyliśmy wspaniałą cywilizację, a jest ona tak prymitywną karykaturą ludzkiego umysłu, że nawet pustynia w porównaniu z nią jest rajem pełnym lepszego życia.
- Szczycimy się swoimi „naukowymi” osiągnięciami, a są one jedynie wstydliwym dowodem wsteczności i bezmyślności tego niesprawiedliwego pod każdym względem świata. Jego wielkie, skrajne zróżnicowanie mówi samo za siebie.

- Bogactwo służy utrzymywaniu biedy.
- Nadprodukcja żywności i głód.
- Bogactwo i nędza.
- Loty w Kosmos i przepaść analfabetyzmu.
- Wielkie ludzkie filozofie i ogromna ciemnota fanatycznego zacofania.
- Religie miłości i najkrwawsze wojny na ich tle.
- Światowe organizacje mające nas łączyć, takie jak ONZ, WHO, WTO, UE, NAFTA, Watykan, a tak naprawdę to wszystkie one i wiele, wiele innych tylko nas dzielą i skłócają nas ze sobą.

- Pakty wojskowe, sojusze, to jedynie wymówka do zniewolenia i rozpętania następnych wojen, czyli wprowadzenia „demokracji”…
- Myślimy, że jesteśmy tacy pobożni i zupełnie wolni, a Pana Boga w sercu nie mamy i w swawoli harcujemy sobie do woli.

Dlatego taki świat już sam na siebie dawno wydał wyrok i nie ma już najmniejszego prawa do dalszego istnienia. I nie obrażajmy Pana Boga zwracając się do różnych bożków o pomoc i opiekę, takich jak pieniądze czy władza. Ukorzmy się przed Największą Energią, przed Miłością, Najwyższą Instancją i błagajmy Ją o miłosierdzie, o przebaczenie i o pomoc w naprawie tego szaleństwa, do którego same i sami doprowadziliśmy. Błagajmy Ojca Niebieskiego, bo On jest niezawodny i jest Jedynym, Który może nam pomóc.