niedziela, 25 czerwca 2017

Wpis 25. Czy premier Szydło stanęła na wysokości zadania, czy też wyjdzie szydło z worka?



Właściwie, to nie chodzi tylko o nasz niepolski (nie)rząd. Tytuł niniejszego wpisu można przecież odnieść do niejednej organizacji, sprawującej władzę w wielu innych państwach, nie tylko europejskich. Zastanawia tylko, kiedy wreszcie ludzkość zrozumie, że te wszystkie nasze doczesne zwierzchności są ustanowione nad nami w sposób sztuczny i jedynie w jednym i tym samym celu - pełnego nadzoru nad nami i zniewolenia. Dobrze już, dobrze, nie będziemy tego wątku bardziej rozwijać, bo już i tak ta sprawa jest wystarczająco nagłośniona. Dlatego większą uwagę poświęcimy temu oszukańczemu mechanizmowi, wykorzystywanemu przez rządzących dla okłamywania, zwodzenia nas, wodzenia za nos i tworzenia przez nich zasłony dymnej.
.


Właściwie, to nie chodzi tylko o nasz niepolski (nie)rząd. Tytuł niniejszego wpisu można przecież odnieść do niejednej organizacji, sprawującej władzę w wielu innych państwach, nie tylko europejskich. Zastanawia tylko, kiedy wreszcie ludzkość zrozumie, że te wszystkie nasze doczesne zwierzchności są ustanowione nad nami w sposób sztuczny i jedynie w jednym i tym samym celu - pełnego nadzoru nad nami i zniewolenia. Dobrze już, dobrze, nie będziemy tego wątku bardziej rozwijać, bo już i tak ta sprawa jest wystarczająco nagłośniona. Dlatego większą uwagę poświęcimy temu oszukańczemu mechanizmowi, wykorzystywanemu przez rządzących dla okłamywania, zwodzenia nas, wodzenia za nos i tworzenia przez nich zasłony dymnej.

Niewiele brakowało a sam dałbym się nabrać temu wszystkiemu, o czym ostatnio czytałem z takim zaciekawieniem i niemal z zapartym tchem. Wraz z początkiem roku zaczęły napływać same bardzo korzystne doniesienia z naszego kraju. Nie było dnia bez jakiejś bardzo ciekawej wiadomości, dotyczącej gospodarki, finansów, zmian na lepsze w prawie podatkowym oraz innych tego rodzaju ciekawostek. Na początku zaczęło się od przeglądu ministerstw, czyli od rozmów premier z poszczególnymi ministrami. Oto tytuły niektórych doniesień, jakie pieczołowicie sobie zachowywałem w moim komputerku myśląc naiwnie, że oto już się pojawia światełko w tunelu, na które większość z nas czeka z takim utęsknieniem…

„Przegląd resortów. Premier: priorytety to nowoczesne górnictwo i program mieszkaniowy”
„Przegląd ministerstw. Premier spotkała się z Anną Streżyńską i Markiem Grabarczykiem”
„Premier: rozwój i gospodarka priorytetami rządu w 2017-tym roku”
„Program odpowiedzialnego rozwoju polskiego rządu”
„Narada Beaty Szydło i szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka z wojewodami”
„Premier: podpisano bardzo ważną umowę o Stoczni Szczecińskiej”
„W Stoczni Szczecińskiej ruszyła budowa promu pasażerskiego”

Ze szkoły podstawowej bardzo dobrze pamiętam, jak pani nauczycielka uczyła nas, że przemysł stoczniowy to ważny czynnik dla rozwoju gospodarki całego kraju, ponieważ korzystnie wpływa na rozwijanie się wielu gałęzi przemysłu i zapewnia ludziom dużo miejsc pracy. To także rozwój taboru przewożącego surowce, półfabrykaty i gotowe produkty.

Oto następne tytuły doniesień dziennikarskich o pracy (nie)polskiej władzy:

„Środowisko i rolnictwo - ciąg dalszy przeglądu resortów”
„Edukacja, sport i szkolnictwo wyższe. Następne spotkania premier z ministrami”
„Premier: nowoczesna, bezpieczna energetyka może stać się naszą chlubą”

Najpierw oddali elektrociepłownie w obce ręce, a teraz je odkupują. Zawsze ładnie to brzmi, jak nam mówią, że „polskie”, chociaż i tak do nas to one nie należą.

„Program 500 plus zwalcza skrajną biedę”

Z całej bandy u władzy, to tylko ta pani, minister rodziny, pracy i polityki społecznej ładnie się uśmiecha i można odnieść wrażenie, że szczerze, bo chyba czerpie radość i zadowolenie ze swojej pracy.

„Mieszkanie Plus: w Małopolsce powstanie blisko tysiąc mieszkań na wynajem z opcją dojścia do własności”
„Polacy znowu budują domy: dzięki niskim stopom, tanim materiałom, niskiemu bezrobociu”
„Polski rynek hotelowy kwitnie. Rodzimej branży sprzyjają m.in. obawy o bezpieczeństwo w Europie”

To dobrze, gdyż budownictwo również napędza rodzimą produkcję. A zagraniczna turystyka w Polsce przeżywa teraz swoje dni świetności.




„PLL LOT: więcej miejsc w zimowym rozkładzie lotów”
„Koleje regionalne z dodatnim wynikiem finansowym”

Cieszy, że polscy przewoźnicy mają się coraz lepiej, a widmo bankructwa LOT-u zostało chyba zażegnane.

„Rozpoczęła się przemysłowa produkcja polskiego grafenu”
„Polski grafen już w sprzedaży”

Nieźle, ale to jeszcze nie to…

„Uszczelnienie systemu podatkowego”
„Morawiecki: 15-20 miliardów złotych z uszczelnienia systemu podatkowego w 2017-tym roku”

Tylko żeby te pieniądze z powrotem trafiły do ludzi.

„Nowa ulga podatkowa na badania i rozwój”
„XVII Konferencja Izby Domów Maklerskich: bez silnego rozwoju rynku kapitałowego trudno o szybki wzrost gospodarczy”

Jeszcze trochę, to się tak zapędzą z tymi podatkami, że wprowadzą nam podatek liniowy, albo „co gorsza” w ogóle je zniosą… ‘_,’

„Dwa projekty reformujące sądy trafiły do konsultacji”
„Sejm uchwalił rządowy projekt w sprawie przepadku mienia pochodzącego z przestępstwa”
„Emerytury: nadchodzi rewolucja. Jak będziemy oszczędzać na nasze przyszłe świadczenie?”

Jak się biorą za zmiany w sądownictwie, to już naprawdę „poważna” sprawa, sprawa na lata. A pieniędzy nakradli tyle, że już teraz na całej kuli ziemskiej można zakończyć głód, choroby i biedę, w jednej chwili czyniąc ze wszystkich milionerami. No tak, ale kto wtedy by na nich pracował…

„Ożywione spotkania z premierami państw wchodzącymi w skład Grupy Wyszehradzkiej”
„Częste podróże zagraniczne prezydenta Polski”

Kiedy słyszę, że prezydent Duda oręduje na rzecz NATO, to nawet nie chce mi się z tego już śmiać.

„Prezydent Andrzej Duda: dialog między religiami to nie jest w Polsce puste słowo”

Dla zdobycia społecznego uznania, poparcia, to takie gadanie w katolickim kraju może się nawet podobać i to bardzo.

„Rząd tworzy nową instytucję - Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa”
„Od 1-go stycznia 2017-go roku rusza sprzedaż detaliczna w gospodarstwach rolnych”
„Producenci mleka: pomoc spóźniona, ale się przyda”
„W powszechnej opinii rolników i ekspertów Komisja Europejska spóźniła się z przyznaniem pomocy producentom mleka poszkodowanym w następstwie trwającego dwa lata spadku cen.”

Ale co zdążyli zaszkodzić, to zdążyli. Powstaje też pytanie, ile mleczarni tego nie wytrzymało i zbankrutowało w tym czasie?

„Polska wyeksportowała żywność za rekordowe 24 miliardy euro”
„Polskie sery w wydaniu afrykańskim i Ursus na Czarnym Lądzie”
„Przygotowania do budowy satelity w ramach Polskiego Programu Kosmicznego”

Nie dość, że polskie przedsiębiorstwa zaczynają produkować za granicą, to jeszcze ruszamy na podbój Kosmosu…

„Prezydent podpisał nowelizację ustawy o swobodzie działalności gospodarczej”
„Prezydent podpisał europejskie porozumienie o drogach wodnych”
„Rząd zamierza przekopać kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną”

Zastanawiałem się, gdzie tu jest podstęp? Przecież tanie przewozy, praca dla wielu ludzi… No jasne - chodzi o dalsze rujnowanie Przyrody, niszczenie życia w rzekach i jeziorach. A tak trudno się dogadać z braćmi Słowianami, żeby pozwolili nam opływać Mierzeję Wiślaną?

I sprzed zaledwie kilku dni:

„Sejm zagłosował za wprowadzeniem do obrotu leczniczej marihuany”

Wreszcie! Lepiej późno niż wcale. Przecież każdy dzień zwłoki był na wagę ludzkiego życia i to niejednego!

„Polska drużyna narodowa piłki nożnej na rekordowym 10-tym miejscu wśród najlepszych drużyn z całego świata”

Jak trzeba, to i w tej dziedzinie odnoszone są sukcesy. Kiedyś Górnik Zabrze przez kilka lat zajmował pierwsze miejsce w polskiej lidze piłki nożnej, bo dzięki temu zwiększało się wydobycie węgla kamiennego… A teraz prezydent Duda cieszy się największym zaufaniem Polaków spośród innych rządzących w naszym kraju. (62% - no proszę jak ładnie). W takim razie mechanizm się sprawdza: dać przysmaki, to wszyscy zadowoleni a nieważne, że zniewoleni.

Oczywiście, zgadza się. Wszystko to, co powyżej zostało zamieszczone o pracy rządu w Polsce, o zmianach w prawie socjalnym, gospodarczym, finansowym oraz inne ważne dokonania, to są niezaprzeczalne fakty. Można się tylko cieszyć ze stale zmniejszającego się bezrobocie. Przecież ludzie zarabiają na swoje utrzymanie. Poprawia się byt wielu rodzin a ich codzienny los nie jest już obarczony wieloma trudnościami. Duch Święty również zwraca na to uwagę w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mówi o konieczności dotrwania do czasu rozpoczęcia się właściwych zmian. Zmian takich, jakie będą nie z tej Ziemi. Jakich? Żeby się o nich dowiedzieć zachęcamy do czytania sesji przekazów telepatycznych Duchowego Opiekuna Ziemi EA.

Co do naszej premier, to mamy jeszcze takie spostrzeżenie. Ona zawsze jakaś taka smutna. Przecież gdyby cieszyła się z tych „wielkich” dokonań swego gabinetu, to przecież promieniała by radością i jaśniała by uśmiechem, ale z jakiegoś powodu tak nie jest. Podejrzana sprawa. Za to wicepremier stara się jak może - zakłada maskę patrioty i nawet się uśmiecha. Tylko że ten jego uśmiech jest taki jakiś niewyraźny, koślawy, wręcz kwaśny. (Coś tutaj zawiedli spece od mowy ciała).

Jego wykrzywione usta łudząco przypominają ten cyniczny uśmieszek takiego jednego prezydenta zza Wielkiej Wody, co to od razu wiedział, kto dokonał terrorystycznego zamachu na dwie wieże w Nowym Jorku, a potem się okazało, że to między innymi on sam był w to zamieszany.

Czyżby i tutaj historia miała się powtórzyć? Czy te nieszczere i wymuszone grymasy twarzy, nie są przypadkiem oznaką cynizmu, lekceważenia, pogardy? Czyż nie zdradzają one szyderstwa i nie mówią na przykład? - „wy biedne owieczki, nawet nie wiecie, co wam przygotowujemy…” Wygląda na to, że znowu chcą, abyśmy po fakcie dowiedzieli się o co tutaj chodzi. Właściwie, to już teraz na szczęście duża liczna ludzi się przebudziła i wie w czym rzecz. A tamtym ciągle chodzi o to samo, o zaprowadzenie ich nowego (nie)porządku świata. Chodzi im o pełne zniewolenie ludzkości i uczynienie z naszego życia jeszcze większego piekła niż jest obecnie. (Cały czas mowa o piekle na Ziemi, bo innego nie ma, tym bardziej w Zaświatach).

(Podobnie z tymi wypadkami samochodowymi, najpierw prezydenta, potem premier i ministra obrony. Gdyby tak naprawdę ktoś chciałby coś złego im zrobić, to nie byłoby z tym najmniejszych przeszkód. A tak wszyscy przed szklanymi ekranami przeżywaliśmy „zamachy” na najważniejsze osoby w państwie. I tak oto przedstawienie trwa dalej.)

I jak wspomnieliśmy wcześniej, takie mydlenie oczu ma miejsce oczywiście na całym świecie. (No, może z nielicznymi, bardzo nielicznymi wyjątkami, jak chociażby tych kilka krajów Bliskiego Wschodu). Za to Meksyk, tak jak i Polska, jest w tym dobry. Na przykład reforma energetyczna, tak bardzo zachwalana w tym pierwszym państwie. Jego prezydent Peña Nieto, tak nad nią piał z zachwytu - bo taka pożyteczna, dobra i przyniesie tyle korzyści - że aż stało się to śmieszne i nikt już go nie bierze na poważnie.

Tym bardziej, że oczywiście, przyniosła tyle korzyści, ale im, rządzącym (tym znanym przez nas, jak i ukrytym za ich plecami), ale na pewno nie zwykłym ludziom, którzy masowo tracą pracę, bo ich prezydent dopuścił prywatne przedsiębiorstwa wydobywcze do złóż roponośnych i zawierających gaz ziemny w Meksyku. A oprócz tego energia podrożała i to bardzo wyraźnie, a przede wszystkim paliwo. No a co za tym idzie, to wzrost cen żywności, czyli to, co wielokrotnie przerabialiśmy w Polsce.

(Tutaj króciutka tylko uwaga. Pena w języku hiszpańskim to żal, duda zaś oznacza w tym języku wątpliwość…)

A gdyby tak ci dwaj panowie, jak i cała reszta przywódców chciała rzeczywiście zrobić coś pożytecznego dla zwykłych ludzi, to mają szerokie pole do popisu. Co? Nie wiedzą od czego zacząć? To może kilka prostych pytań będzie dla nich pewną wskazówką? A właściwie to może prezydent Duda zna na nie odpowiedzi… No to zaczynamy:

Dlaczego w Polsce nie produkuje się urządzeń, opartych na odkryciach Lucjana Łągiewki?
Dlaczego w Polsce obowiązuje ustawa 1066 o obecności obcych wojsk w naszym kraju?
Dlaczego w Polsce okrada się ludzi z ich pieniędzy za pomocą ubezpieczeń i podatków?
Dlaczego w Polsce dopuszcza się uprawy roślin modyfikowanych genetycznie - GMO?
Dlaczego w Polsce nie dopuszcza się skutecznych terapii, leczących chorych?
Dlaczego w Polsce szczepienia są przymusowe?
Dlaczego w Polsce doszło do zawarciu umowy CETA?
Dlaczego w Polsce wypuszcza się na wolność przestępców?

To tylko krótka lista kilku ważnych pytań, bo mogła by ona być znacznie dłuższą. Chociaż, gdyby padły na nie odpowiedzi, a w ślad za nimi podjęte by zostały odpowiednie działania, to już można by było powiedzieć o wielkim sukcesie, na miarę nowych czasów. Przecież wyleczenie społeczeństw każdego kraju to nie żadna utopia! Skoro na każdym kroku słyszymy o konieczności oszczędzania pieniędzy, o konieczności zmniejszania deficytu, o potrzebie zmniejszenia długu publicznego i pomnażania dochodu narodowego, to zdrowe i silne społeczeństwo jest w stanie to wszystko zapewnić, ale pod jednym warunkiem, że nie będzie okradane z własnych pieniędzy!!!

A zatem drodzy profesorowie, doktorzy nauk finansowych, prawnych i jeszcze tam innych, nie wiadomo jakich:

Jak to jest, że wy tego nie wiecie jak zaoszczędzić krocie pieniędzy, a cały czas wszystko robicie odwrotnie?

Jak to jest, że przeciętni zjadacze chleba, nie mający żadnego wyższego wykształcenia (włącznie z piszącym te słowa) wiedzą od razu, jak można uzdrowić gospodarkę, finanse, prawo, służbę zdrowia i wiele innych dziedzin codziennego życia…

To wy tyle czasu żeście się kształcili i tyle czasu żeście się przygotowywali do pełnienia władzy, a nie wiecie podstawowych rzeczy? To co z was za fachowcy? To co z was za profesorowie czy doktorzy?

I to jest najlepszy dowód tego, że nie jesteście nam do niczego potrzebni, bo tylko przeszkadzacie nam żyć, pracować i cieszyć się naszym szczęściem. A będzie ono tym większe, kiedy w końcu zostawicie nas w spokoju, bo my sami wiemy duuużo lepiej od was, jak zagospodarować Ziemię i jak urządzić sobie nasze własne życie. Do tego wcale nie jesteście nam potrzebni. A w ogóle to do niczego nie jesteście nam potrzebni!

Słucham? Jakiś sprzeciw, wątpliwości?

No dobrze, to dlaczego na przykład wicepremierze, zamiast fabryczki silniczków jakiegoś tam mercedesa, nie rozpoczniecie produkcji urządzeń skonstruowanych przez pana Lucjana Łągiewkę? Dlaczego nie wybudujecie przyzwoitych i z prawdziwego zdarzenia zakładów EPAR jego imienia? Wtedy, wicepremierze, zamiast Polski 4.0 (ale programowanie na całego - na końcu mówimy zero i to nam zapada w pamięć i tak myślimy o Polsce, że jest zerem) w bardzo krótkim czasie mielibyśmy Polskę na Piątkę z Plusem! I nie tylko Polskę, ale byśmy się przysłużyli wielu innym krajom, nie mówiąc już o samej Matce Naturze!

Aaa… Nic nie wiecie… No to was uświadomimy. Chodzi o jego hamulec pochłaniający energię bezwładności, chodzi o jego konstrukcję dynamicznego zderzaka, a także o jego pędnik. Nie dość, że to rewolucja techniczna w skali całego świata, ratująca życie wielu, wielu ludziom, to jeszcze bardzo znaczące oszczędności, chociażby paliwa i surowców, a co za tym idzie, to niższa cena gotowego produktu.

No i co wy na to? Dlaczego milczycie? Czyli jednak coś o tym wiecie, tylko po prostu nie możecie… (A co, nie chcecie?…) Aj waj, jaka szkoda. No tak, nie pozwalają wam ci niedobrzy możni tego świata. Aha, jasne, to dlatego wynalazki tego konstruktora, czyli pełna dokumentacja, wyniki badań, wykonane modele są już w Anglii oraz w Izraelu. Zostały skradzione - przepraszam, zabezpieczone przez służby specjalne i innych wojskowych bez żadnego słowa wyjaśnienia i przekazane „polskiemu” rządowi w Anglii i Izraelu… No tak, wszystko jasne.

A o ilu wynalazkach nawet nie wiemy i nie zdajemy sobie sprawy, że w ogóle istnieją? Gdybyśmy tylko mogli udać się na wycieczkę do podziemnych miast, pobudowanych na całym świecie, to wtedy dopiero byśmy się przekonali, jaki nieziemski poziom techniki mamy w zasięgu ręki. Właściwie to my go nie mamy w zasięgu ręki, tylko możni tego świata posługują się nim na co dzień w tych swoich przebogatych kretowiskach.

Właśnie, wiele państw, a właściwie większość ludzi boryka się z samymi trudnościami, biedą, chorobami, wojnami, a pod ich stopami jest wszystko to, czego potrzebują do normalnego, człowieczego życia, ale dla odwrócenia uwagi i mydlenia oczu przedstawia się wszystkim nam jakieś mało znaczące odkrycia, pewne osiągnięcia, tak gospodarcze jak i konstrukcyjne, które to na dobra sprawę nie mają żadnego wpływu na znaczną poprawę ogólnych warunków bytowania na Ziemi.

A kiedy są poważne szanse zmiany tego stanu rzeczy, to natychmiast wynajduje się szereg przeszkód, żeby uniemożliwić zastosowanie w praktyce danego wynalazku, lub przedłuża się w czasie tak długo jak to możliwe rozpoczęcie jego produkcji na szeroką skalę. Tutaj jeden przykład. Środki masowego przekazu już od dłuższego czasu trąbią o samochodach elektrycznych. Słyszymy o tym od dobrych czterdziestu lat. Nawet doszło do wyprodukowania krótkiej serii samochodów elektrycznych na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, ale sprawa szybko została zakończona. Odkupiono też od prywatnych właścicieli ich elektryczne auta…

Teraz dla odmiany zaś ciągle się nam kłamie, jakie to drogie, bo to kompozyty na karoserię, bo to sieć zasilania i ładowania akumulatorów, bo to a to, bo to a tamto. I tak bez końca. Ech, szkoda pisać.

Na koniec takie podsumowanie. Jak powiedział jeden z polskich dziennikarzy śledczych, który miał do czynienia również i z pewnymi osobnikami ze służb specjalnych, manipulującymi różnymi ludźmi dla osiągnięcia określonych celów aktualnie rządzącego aparatu władzy. Mianowicie ten dziennikarz stwierdził ciekawą rzecz: „Posługują się również prawdą. Posługują się nią wtedy, kiedy jest to dla nich korzystne”.