wtorek, 13 października 2020

Wpis 97. Wejrzeć w siebie

Wejrzeć w siebie,

ale to nie - „mea culpa”.

Zbadaj głębię ducha swego,

w nim doszukasz się niejednego.

Nie chowaj się - to nie jakaś dziupla.

Rozwiń skrzydła, wskazań szukaj w Niebie!

.

Osądzasz innych?

Nie tędy droga.

Doskonałość, to odpowiedzialność Twoja.

To praca także moja.

Tak pokonamy wroga.

To zło i wszystkich winnych.


Zacznij od siebie,

To już będzie postęp wielki.

Skrywasz coś niechlubnego?

To nic dziwnego.

Wszyscy ponosimy klęski,

ale to nie powód, by potępiać mnie i Ciebie.

 

Bacz jednak na to jedno,

by więcej błędów nie powtarzać tych samych.

Możliwe?

Postępowanie gorliwe -

dla dobra i czystości na nowo zdobywanych.

A wtedy ujrzysz w sobie piękno.

 

Z całym światem,

zaraz nie bierz się za bary.

Spokojnie…

bogobojnie,

użyj właściwej miary.

Od razu nie musisz być wielkim chwatem.

 

Na trzeźwo i z rozwagą -

wydarzeniom się przyglądaj.

Pomyśl mądrze, co się za tym kryje.

Niech to w umysł Tobie mocno się wryje…

Tajemnica! Innym nie urągaj!

Jak ją posiądziesz, okryjesz się chwałą.

 

Wielkie Oczyszczanie

i czasy ostateczne.

Groźne, złowieszcze.

Ale nie dla nas jeszcze.

Życie wieczne -

tak, gdy tylko zła szerzenie nastąpi zaniechanie.

 

Duch mądry, co tego świadom.

Swe życie prawe wiedzie,

jedynie jak człowiek silny duchem.

Na nic kuszenie świata - dla niego ogłuchłem.

Zło wszędzie -

zmierzone będzie jedną miarą.

 

Póki czas,

bo chwila jeszcze krótka -

wytrwać do samego końca.

Naprawdę warto - wkrótce ujrzenie Słońca!

Może i mała trzódka,

lecz jakość - w sam raz.

 

Wierzyć nie przestaję.

Męczące trwanie.

Niech cierpliwości i ufności tylko nastarczy.

Mój wiek nie starczy.

Teraz przetrwanie -

cały czas to przyznaję.

 

Przyszłość zachęca swymi zmianami,

na lepsze na szczęście.

Mozolne wyczekiwanie.

Więcej pracy i więcej jej owoców - ducha nawoływanie!

Kiedyż nareszcie?

Cierpliwość, wytrwałość, pokora - porywczość studzi swymi naukami.

 

Właśnie,

dla chcącego nic trudnego:

posłuszeństwo kluczem wszystkiego.

Czystość wsparciem dla tego pierwszego.

Potrzeba natchnienia z Wysokości wszelkiego

i w umyśle jaśniej.

 

To nie ja, gdyż…

działanie moje żadne w tej posłudze.

Narzędziem pragnę być doskonałym.

Wolnym i w żadną czarną Energię uwikłanym.

Mniemanie o sobie mam jak o słudze.

Tak dążę wzwyż.

 

Dać się prowadzić -

w Twoje święte ręce oddaję się codziennie.

Ojcze Stworzycielu - wierzę i wiem, że tak najlepiej.

Niczego mi nie potrzeba więcej.

Taką prawdę wyznaję niezmiennie.

Wszystkiemu mogę tak zaradzić!

 

Na Ziemi Skarby wielkie!

Dla wszystkich życie szczęśliwe!

Złota Era Człowieka -

na otwarcie Bramy Czasu tylko czeka!

Wsparcie Istot z Wszechświata - miłościwe!

Boże Ojcze - tylko Ciebie wielbię!