poniedziałek, 11 czerwca 2018

Wpis 68. Na bieżąco, dnia 11-go czerwca 2018-go roku.

1. Cło na stal i aluminium.
2. Spotkanie w Singapurze.
3. Knowania klubu Bilderberg na ich dorocznym spotkaniu.
4. Sprzeciw w Wietnamie wobec szczególnym strefom ekonomicznym.
5. Cała Polska strefą ekonomiczną ku wielkiej uciesze premiera Morawieckiego.
 .

1. Cło na stal i aluminium.
Bardziej tutaj chodzi o dalsze prowadzenie wojny gospodarczej na świecie niż zabieganie o poprawę życia zwykłych ludzi, których los dla możnych tego świata jest zupełnie bez znaczenia. Tylko niestety, ludzie biorą to za dobrą monetę i dają się wciągnąć w tę z góry ukartowaną rozgrywkę. A możni tego świata znów zacierają ręce, bo znów im się udało oszukać wszystkich.

2. Spotkanie w Singapurze.

Całą technologię wytwarzania bomb atomowych Korea Północna otrzymała do SZA (USA). Nastąpiło to podczas prezydentury Busha i Clintona. Budowano więc zagrożenie wybuchu wojny światowej z użyciem głowic jądrowych (niestety, cały czas jest ta groźba, tylko że ze strony innego „wybranego” państwa) wiedząc, że północnokoreański przywódca jest jednym z pionków możnych tego świata. Swego czasu kształcił się w Szwajcarii, a teraz słucha się we wszystkim, co mu każą.

Korea Północna jest „mocarstwem atomowym”, tylko na przykład dlaczego jej przywódca musiał korzystać z usług chińskich państwowych linii lotniczych, by dotrzeć na spotkanie? Czyżby wyprodukowanie zwykłego samolotu w przeciwieństwie do bomb atomowych wykraczało poza możliwości tego „mocarstwa”?

Następna sprawa. Wynik spotkania jest już ustalony. Pionki biorące w nim udział wiedzą jak ono ma przebiegać i czym się skończyć. Wszystko jest robione pod kątem Trumpa, by ogłosić go „wielkim orędownikiem pokoju” dla jeszcze większego ogłupiania ludzi. Cyrk cyrkiem cyrk pogania, czyli CCCP.

3. Knowania klubu Bilderberg na ich dorocznym spotkaniu.


Właśnie się skończyło. Odbyło się w dniach 7-10 czerwca w Turynie.

To tutaj ważą się rzeczywiste losy tego świata, którym zawładnęli możni tego świata. Na pierwszym planie nic nie znaczące spotkanie w Singapurze, a w jego cieniu stanowi się o wszystkim na następny rok. Nieformalny rząd światowy stale dąży do całkowitego zniewolenia ludzkości.

Jednak ich wysiłki są niczym w porównaniu z Mocą na Wysokościach, ponieważ Oczyszczanie Ziemi zrobi z nimi porządek i to ostateczny.

4. Sprzeciw w Wietnamie wobec szczególnym strefom ekonomicznym.

Przynajmniej w Wietnamie ludzie się obudzili, ponieważ zdają sobie sprawę jak niekorzystne są szczególne strefy ekonomiczne, dzięki którym konkurencję wpuszcza się do kraju, co pozbywa zysku rodzinnych przedsiębiorstw, zubaża ludzi niskimi płacami - tania siła robocza i jest zacofaniem, ponieważ nie rozwija wynalazczości ani nowych technologii.

Jednak wcale nie trzeba wychodzić na ulicę, gdyż taki sprzeciw nic nie da ani niczego nie zmieni. Potrzebna jest świadomość i właściwe rozumienie wszystkich ludzi. I bardzo dobrze, że wiedzących więcej i widzących lepiej wciąż przybywa.

5. Cała Polska strefą ekonomiczną ku wielkiej uciesze premiera Morawieckiego.


Tak, on to może być z siebie zadowolony. Przecież następny krok na drodze zniewolenia ludzi, tym razem w Polsce właśnie został zrobiony. Teraz już nie walczy się w otwarty sposób tak jak za komuny, lecz podstępnie, oszukańczo, wrednie i o wiele gorzej, bo z wykorzystaniem prawdy.

Tak, prawdy, bo rzeczywiście przybędzie miejsc pracy a ludzie będą zarabiać na swe utrzymanie. Tylko dlaczego nie mówi się o tym, że cały czas jest to niskie wynagrodzenie, a brak rozwoju rodzimego wytwórstwa jest wstecznictwem? W dodatku w ten sposób wpuszcza się do całego kraju konkurencję (bo już nie wystarczy tylko do stref ekonomicznych). I dlaczego nie mówi się o wyprowadzaniu zysku z kraju, o wzbogacaniu się światowych molochów?

To tylko „nic nie ważny szczegół”, o którym rządzący w Polsce nie raczą wspominać, bo przecież cały czas trwa oddawanie władzy międzynarodowym korporacjom. W czyich są one rękach? Możni tego świata już wiedzą jak nimi się posługiwać.

Ale podstawowa sprawa - ziemia jest ziemią i nikt jej ani nie przeniesie, ani całej nie ukradnie. A co najważniejsze, to już nie starczy im na to wszystko czasu, żeby nas do końca zniewolić. Kiedy odejdą ziemia pozostanie i trafi w prawowite i dobre ręce.

Czas nadszedł właściwy i dla nich oznacza niechlubny kres, a dla nas uwolnienie z tego piekła, jakie inni ludzie nam urządzili i stale nas w nim przetrzymują. Ale o tym wiedzą ci, co chcą wiedzieć.