piątek, 23 czerwca 2017

Wpis 23. Polska Mesjaszem wśród narodów? Niekoniecznie, ale możemy pełnić ważną rolę w nadchodzących zmianach.



Właśnie - możemy pomagać innym w wejściu na właściwą drogę szeroko rozumianego rozwoju, drogę prawdziwych zmian, drogę rzeczywistej poprawy życia. Możemy wskazać innym narodom właściwy kierunek ku Prawdzie, bo jedynie ona jest wolnością. To znaczy nie my, bo sami to nic nie możemy, ale Istoty Duchowe mogą zaprowadzić te wszystkie potrzebne zmiany za naszym pośrednictwem. Inaczej mówiąc, możemy dostąpić tego zaszczytu, tak - zaszczytu i przywileju, aby współpracować ze Światem Ducha w tym tak ważnym dziele budowania nowego życia na Ziemi, bo chyba już nikt na tej Planecie nie ma żadnych wątpliwości, jak wszyscy bardzo tego potrzebujemy i jak bardzo pilną jest to potrzebą.
.

A co do naszych nadziei o posłannictwie Polski, to nie są one przecież takie bezpodstawne. Znane są nam przepowiednie dotyczące wielkości Polski. A jedną z nich jest ta, zawarta w przedwojennych zapiskach zakonnicy Faustyny Kowalskiej.

1732. PAN JEZUS ZAPOWIEDZIAŁ WYWYŻSZENIE POLSKI.

Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.”

W ramach jednej z sesji przekazu telepatycznego, Duch Święty wyjawił tę ważną i ciekawą tajemnicę, dotyczącą iskry, o której mowa powyżej. Otóż, tym nowym świtem, tym zalążkiem jasności, dającej początek przeogromnym zmianom całej ludzkości jest właśnie mądrość i nieograniczona wiedza sesji przekazów telepatycznych, płynących z Wyższego Wymiaru, czyli mądrość przekazywana właśnie nam, Polakom przez Duchowego Opiekuna Ziemi EA! To właśnie ten wspaniały skarb mądrości zacznie zmieniać świat na lepsze!

Obyśmy tylko potrafili z niego należycie korzystać, obyśmy tylko byli odpowiednio przygotowani do tego i obyśmy tylko potrafili wykorzystać tę wspaniałą możliwość bycia narzędziem w rękach Istot Duchowych w tym pięknym dziele budowy nowego życia na Ziemi!

No, ale żeby nie było tak słodko i różowo, to zawsze musi być pewne „ale”, więc nie inaczej jest i tym razem. Chodzi o to, abyśmy  nie popadli w samo zachwyt, ani nie ulegli samouwielbieniu. A o to nie jest wcale tak trudno. Wszystkim się zachciewa być wyjątkową i wyjątkowym, a do tego niezastąpioną i niezastąpionym. W dodatku, co jest prawdą i niezaprzeczalnym faktem, jest wiele ciekawych, elektryzujących i działających na wyobraźnię (byle nie na ego) przepowiedni odnośnie przyszłego powodzenia Polski (Czesław Klimuszko, Edgar Cayce), ale to nie znaczy, że muszą się spełnić, bo wszystko może potoczyć się zupełnie inaczej i wszystko może ulec zmianie.

W związku z tym nie sposób pominąć tutaj słów proroka Daniela, któremu dane było wyłożyć sen królowi Nabuchodonozorowi. A wiemy, że król swego snu wcale mu nie wyjawił. Zanim jednak do tego doszło, prorok najpierw poszedł do domu, by poprosić swoich trzech krajanów o uproszenie miłosierdzia Boga Nieba, odnośnie tego wyjątkowego i ryzykownego zadania. Przecież gdyby popełnił błąd, to zaraz by został zgładzony wraz z jego pobratymcami.

A kiedy Daniel otrzymał wizję w nocy, dotyczącą snu króla i jego znaczenia, to oczywiście nie zapomniał podziękować i uwielbić Ojca Niebieskiego Jahwe.

Następnie Daniel udał się do króla. Jednak przed wyjaśnieniem mu snu, powiedział coś niezwykle ważnego, co akurat pamiętamy z filmu, opowiadającego o tym mężu Bożym, jaki dane było nam obejrzeć.

Znaczenie jego słów było takie, że wie, jaki to był sen i co on oznacza, lecz zostało mu to objawione nie dlatego, że miałby być mądrzejszy, większy czy ważniejszy od królewskich doradców, magów czy mędrców, ale tylko dlatego, że to Panu Bogu Jahwe tak się upodobało, żeby to właśnie jemu wyjawić tę królewską tajemnicę. Tylko i wyłącznie dlatego jest w stanie to uczynić i objaśnić znaczenie tego snu.

I na tej samej zasadzie może być z Polską, naszą piękną Ojczyzną. Nie jesteśmy żadnym wyjątkowym narodem wśród innych narodów Europy czy świata, a tym bardziej żadnym narodem wybranym spośród innych tej Ziemi. Jesteśmy takimi samymi i zwykłymi ludźmi, jak wszyscy inni mieszkańcy tej Planety. (Już wielokrotnie to przerabialiśmy i wszyscy bardzo dobrze znamy historię pewnego narodu wybranego, przez jaki teraz jest więcej złego niż dobrego, więc choćby dla tej przyczyny lepiej nie być żadnym takim narodem wybranym).

Polska i tak została łaskawie potraktowana w ostatnich czasach. Wystarczy przypomnieć sobie, co się stało z Jugosławią, a co mogło spotkać i nasz kraj, kiedy w ramach uzgodnień zawartych pomiędzy dwoma stronami. (Jedna to Wielki Brat, druga zaś Wujek Sam). Nasz kraj został skazany na potworny los bycia rowem atomowym, w przypadku rozpętania szaleństwa wojny jądrowej.

Na szczęście czasy są teraz inne, chociaż niestety zagrożenie tą samą wojną jądrową wcale się nie zmniejszyło, a wręcz przeciwnie. No, ale kto jak kto, bo my to możemy być zupełnie spokojni, bo mamy przecież u siebie „sojuszników” z NATO, którzy nas bronią…

Bardziej to cuchnie przygotowaniami do fałszywej flagi niż pomocą, no ale niech głusi i ślepi (nierozumni) nadal nad tym pieją z zachwytu. A współczesny świat, a raczej współczesne środki przymusu i ciemiężenie, czyli obecny system zniewolenia posługuje się wszystkimi dostępnymi sobie środkami dla osiągnięcia własnych celów - pełnego panowania nad wszystkim i wszystkimi, pełnego dozoru każdej dziedziny naszego życia, a przede wszystkim ciągłemu czynieniu z nas niewolników.

Dlatego nie pozostaje nam nic innego niż to, co jest najlepszym i jedynym dla nas rozwiązaniem. Mianowicie, biorąc przykład z proroka Daniela i z innych Bożych mężów, trzeba nam zwrócić się do Ojca Niebieskiego i ubłagać go o miłosierdzie tak dla nas, jak i dla wszystkich innych narodów tej Ziemi - dla wszystkich cząsteczek Jego Energii, dla wszystkich Jego duszyczek - dzieci przebywających w tym wymiarze.

I jeszcze coś. (Nie ma tak łatwo, że to już wszystko - będziemy się modlić i po sprawie… Co to to nie…) My też mamy kawał porządnej roboty do wykonania i to tym trudniejszy, bo jest to praca duchowa, ponieważ jak napisał ten sam prorok Daniel: „bezbożni nie będą mieć poznania”.

Następnie apostoł Paweł przestrzega, że „kochający grzeszenie uwierzą kłamstwom”.  Wtóruje mu apostoł Jan, gdyż w Objawieniu mówi, iż zrozumienie jest tylko dla sług Zbawcy - „aby ukazać Swoim sługom”.

Właściwie to nie jesteśmy sługami Zbawcy, bo wszyscy jesteśmy przecież dziećmi Pana Boga, tak samo jak i Jezus, więc można mieć tutaj wątpliwość, czy i w tym miejscu Biblia nie została sfałszowana. Jednak nie zatrzymujmy się nad tym, ale idźmy dalej. Z tego co przeczytaliśmy powyżej, można wywnioskować, że tylko prawdziwie będąc dzieckiem Ojca Niebieskiego mamy pełny udział w naszym Ojcu i jedynie w Nim trwamy na zawsze, głównie dzięki wypełnianiu Jego Woli i dzięki czystości.

I tutaj tkwi sedno sprawy. Trwać w Ojcu Niebieskim, to znaczy w pełni przynależeć do Światłości, do Życia i do Miłości. To znaczy należeć do tej najwyższej Sfery Niebiańskiej, która jest Doskonała. I nie szkodzi, że same i sami nie jesteśmy jeszcze doskonałe ani doskonali, gdyż wykazujemy się mądrością, by do Doskonałości stale dążyć, aby doskonałymi stawać się z każdym naszym oddechem.

A jeśli tej mądrości jeszcze nam brakuje, to zacznijmy chcieć ją mieć i zacznijmy ją praktykować. A taka chęć już oznacza nasze wykazanie się mądrością! Bo móc coś zrobić, to chcieć to zrobić - móc to chcieć. A co w takim razie mądrość oznacza?

Duch Święty bardzo prosto i pięknie ją wytłumaczył - bycie mądrą, bycie mądrym to poprawa postępowania, to właściwe postępowanie. To zdanie sobie sprawy z potrzeby dokonania zmiany, gdy coś jest nie tak. A w ogóle, to Duch Święty wzywa nas, byśmy zaczęli myśleć, gdyż od tego wszystko się zaczyna, czyli myśleć, to zmienić swoje postępowanie.

I właśnie do tego potrzebne są sesje przekazów telepatycznych Duchowego Opiekuna Ziemi EA. Karcenie, pouczanie, nagany, wskazania, nauka, wiedza. Ta cała mądrość jest swego rodzaju lustrem, w jakim możemy się dokładnie przejrzeć i wychwycić wszystkie własne niedoskonałości. Ale na tym nie koniec. To dopiero początek, bo tutaj się dopiero zaczyna droga pod najbardziej stromą ze wszystkich gór. A jest nią ego.

Tak więc cała sprawa polega na tym, żeby każda i każdy z nas pozbawiła się i pozbawił ego. Po prostu od tego trzeba wszystko zacząć. Nie będziemy się tutaj rozpisywać, bo sprawa jest oczywista i wiele już o tym zostało powiedziane i napisane. (Między innymi w książce zatytułowanej: Wolna wola i „nowa” duchowość).

Następna sprawa, to jeszcze inne słowa zawarte w tych samych sesjach, jakie mocno mogą nas zastanawiać. Zostały kiedyś wypowiedziane również przez Ducha Świętego w czasie przekazu telepatycznego, opatrzonego numerem 88: „Zaczynacie się bać - to dobrze”.

(Sesja nr 88 / 2 = 44… Dlaczego dzielone przez 2? Bo 1, to Świat Ducha, a 2, to my, ludzie. Czyli my wszyscy możemy być wybrani, my wszyscy, do których trafia mądrość przekazów z Wyższego Wymiaru!)

Oto cała wypowiedź i zadane wcześniej pytanie w tejże sesji.

Iwona: Bardzo dziękuję, kolejne pytanie. Jak uchronić nasze dzieci przed katastrofą 2012-go roku?

Duchowy Opiekun Ziemi EA: Zaczynacie się bać - to dobrze. Jeśli uratujesz siebie, uratujesz najbliższych - swoją rodzinę, swoje dzieci. Jeśli, dodaję, jeśli kochacie swoje rodziny, to zacznijcie szybciej myśleć o tym, jak szybko można wykopać ten Klucz, którym jest Faraon. Słucham.

Tutaj dwie kwestie. Pierwsza z nich - dlaczego, gdy zaczynamy się bać, to jest to czymś korzystnym? Dlatego, że tak jak wyjaśnia Biblia - „bojaźń to początek mądrości”. I nie chodzi tu o to, żeby bać się wszystkiego, co nas otacza i tego wszystkiego, co te satanistyczne - umarlackie rządy chcą nam zgotować i nad czym pracują, żeby już do reszty nas zniewolić.

Nie, to nie tak. Tutaj chodzi o coś zupełnie innego. Bojaźń Boża to zdanie sobie sprawy z Jego Wielkości i Potęgi. Bojaźń Boża to obawa, lęk, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, że Moc Ojca Niebieskiego jest nieograniczona i jesteśmy od niej wszyscy, ale to wszyscy bez wyjątku w pełni uzależnieni. Bojaźń Boża to obawa na podłożu podziwu, że Moc Pana Boga jest ponad wszystkie inne potęgi. I nie ma takiej ludzkiej zwierzchności, jaka choćby ośmielić się miała sprzeciwić się Mocy na Wysokości.

Druga kwestia - odnalezienia Klucza. Co to oznacza?

- Uruchomienie zabezpieczenia - uruchomienie Energii Wielkiej Piramidy
- Wolna energia dla wszystkich mieszkańców Ziemi
- Nowe i o wiele lepsza życie

Tylko że do tego trzeba dorosnąć i zmądrzeć, i dlatego właśnie bojaźń jest początkiem mądrości, bo mądrość to zmiana postępowania i dążenie do zmian na całej Ziemi.

Wobec tego Polska może być swego rodzaju Mesjaszem wśród narodów, ponieważ to my Polacy dostąpiliśmy tego zaszczytu, że to nam Duch Święty raczył przekazać, (właśnie tak - raczył, bo wcale nie musiał tego robić), raczył nam powiedzieć, co należy uczynić, by zmienić ten świat, zmienić nasz los i uczynić nasze życie o niebo lepszym, i to nie tyle dla nas samych, co dla wszystkich mieszkańców tej Ziemi, dzielących wspólny los, dolę i niedolę, upokorzenia, biedę, poniżanie, cierpienie i nieszczęście. W końcu należy położyć temu ostateczny kres, raz na zawsze trzeba z tym już skończyć! Tak dłużej być już nie może, bo to nie jest świat ludzi, bo to po prostu nie jest ludzkie a życiem tego nazwać wcale nie można.

A zatem w naszych modlitwach, kierowanych jedynie do Wszechmogącego, naszego Umiłowanego Ojca Niebieskiego możemy z pokorą tylko starać się Go ubłagać o miłosierdzie dla nas wszystkich. Ubłagać Go modlitwą naszych czystych serc, kochających dusz, wzniosłych umysłów, nadziei pragnącej lepszego świata oraz nieograniczonej wiary, że przecież wszystko jest możliwe dla naszego Potężnego i Wielkiego Ojca, Który wie najlepiej jak bardzo umiłował Swe Dzieci.

W związku z tym przypomnijmy sobie słowa naszego Wielkiego Rodaka, Białego Ojca, Papieża Jana Pawła II, bo już powoli stajemy się świadkami ich cudownego i wspaniałego spełniania się, co się zaczyna dziać na naszych oczach:

„I wołam ja, Syn Polskiej Ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II Papież; wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z Wami wszystkimi:

NIECH ZSTĄPI DUCH TWÓJ, NIECH ZSTĄPI DUCH TWÓJ I ODNOWI OBLICZE ZIEMI - TEJ ZIEMI. AMEN.”


Wołać z całej głębi tego tysiąclecia, to tak jak wołać z ciemnej, mrocznej i głębokiej otchłani całej niechlubnej historii Kościoła, otchłani tych wszystkich potwornych zbrodni popełnionych przez wszystkich tych, co zdradziecko podszyli się pod naszych nauczycieli i stali się wilkami w owczej skórze, co wiarę niewinnych duszyczek bezwzględnie i tak okrutnie wykorzystali do ich uśmiercania, bo ufnym wyznawcom zgotował tak okrutny i tak tragiczny los… (Przepraszam, jakoś tak nie mogłem się powstrzymać… A wracając do naszego wielkiego rodaka…)

Jan Paweł II, Karol Wojtyła, skromny człowiek z dalekiego i niewielkiego kraju, sponiewieranego i zniewolonego przez ponad sto lat, a właściwie to niemal przez dwa stulecia. Oto następny cud - z Państwa, którego przez długi czas nie było na mapach świata wyszedł syn tej Ziemi, co rozsławił ją na cały świat i jaśniał pełnym blaskiem wiary jak piękne Słońce na niebieskim firmamencie.

I przyjdzie czas, że i ten naród będzie przewodził innym narodom na drodze budowania lepszego świata, sprawiedliwego i bogobojnego, świata właściwej wiary i pełnego zawierzenia Ojcu Niebieskiemu JAHWE! Nasz Naród odrodzony w Prawdzie i Wierze wytyczy właściwą drogę dla innych i dla innych będzie pięknym przykładem właściwego życia. Życia godnego, opartego na wzniosłych, czystych i prawdziwych wartościach, życia zbudowanego na niezachwianej wierze - opoce i pełnej ufności w Pana Boga Jahwe pokładanej. Takiego życia, jakiego wszyscy całym sercem i pełną duszą pragniemy. Życia sprawiedliwego, prawego, dostatniego i szczęśliwego. Życia podobającego się Światu Duchowemu, bo życia godnego człowieka, którego boskość do pełnoprawnego i samowładnego istnienia powołał, poprzez Moc Sprawczą z Wysokości, dzięki poddaniu się i uznaniu Woli Ojca Niebieskiego Jahwe.