wtorek, 26 lutego 2019

Wpis nr 76. Ludzkość - jedna cywilizacja na Ziemi.


Skoro znajdujemy się na drodze doskonalenia, idziemy drogą ku lepszemu życiu na Ziemi, więc nie może być inaczej niż pełna Jedność całego rodzaju ludzkiego. Oczyszczanie na Ziemi trwa w najlepsze, a przecież jeszcze się nasili i to bardzo. W związku z tym rodzaj ludzki czeka nowa jakość. Jest nam przeznaczone wznieść się na wyżyny wartości duchowych, wartości pochodzących z samej wysokości Wymiaru Doskonałego. Tak więc żeby należeć do wielkiego grona rodziny kosmicznych cywilizacji, i to cywilizacji najbardziej rozwiniętych, wskazane jest uprzednie uporządkowanie i tej dziedziny naszego istnienia na tej Planecie Ziemia. Jedna ludzkość, jedna cywilizacja na Ziemi, prawdziwi Ziemianie, żyjący w zgodzie, pokoju, dobrobycie, szczęściu, zdrowiu, a co najważniejsze - oddający należną chwałę i cześć Jedynemu Ojcu Stworzycielowi Jahwe na wzór starożytnych cywilizacji, biorący przykład ze swoich pradawnych przodków i świętych praojców, naszych starożytnych bogów.
.

Kiedy rozmawiamy czy myślimy o innych cywilizacjach zamieszkujących Kosmos, to nawet przez myśl nam nie przemknie, że na ich Planetach są jakieś podziały. W nasze umysły już na dobre zapadło takie przekonanie, że jak Syriuszanie, Anunnaki, Marsjanie. Plejadanie czy wiele, wiele innych Cywilizacji, to zawsze na każdej takiej Planecie jest tylko jedna rasa, jedna cywilizacja i nie ma tam żadnych ugrupowań, żadnej państwowości ani też żadnych innych sztucznych tworów mających tylko dzielić, tak jak to jeszcze mamy na naszej pięknej Ziemi.

Dlatego właśnie ostatnio dużo nad tym myślałem i zastanawiałem się, a odbierając natchnienie, będąc prowadzony (zresztą jak my wszyscy, bo przecież wymyślić coś samemu to ja nie jestem w stanie) nasuwa się tylko jeden wniosek - Jednia. Jedność narodów, jedność wspólnych wysiłków, wspólnej pracy, wspólnych myśli i jednej wiary, a to wszystko ukierunkowane tylko w jedną stronę. Niech na tej Ziemi panowanie zostanie ponownie oddane Ojcu Stworzycielowi Jahwe, bez żadnego ograniczenia ani tym bardziej bez najmniejszego wyróżniania takiego czy innego tak zwanego „narodu wybranego”. Wszyscy na tej Planecie jesteśmy jednym wielkim narodem wybranym w znaczeniu takim, iż jesteśmy potomkami tej samej Energii Najwyższej, Największej Mądrości i Miłości Doskonałej. Kto ma uszy do słuchania niech więc usłyszy, a kto ma rozum by pojąć, niech także w końcu to zrozumie. Nie żadna jakaś tam ludzka zwierzchność tutaj się liczy, bo koniec z tym raz na zawsze. Jedynym panowaniem to panowanie z Wysokości.

Innymi słowami mówiąc - koniec z własnymi ambicjami, z nadmuchanym do granic wytrzymałości ego, wywyższaniem się i uważaniem się za kogoś lepszego od innych, bo tych ma się za nic, albo w najlepszym przypadku za gorszych od siebie. Czas na nową jakość życia, w której już nie ma miejsca na takie niskie zapędy górowania jednych nad pozostałymi. Tak było, to prawda, ale minęło i nie wróci więcej.

I temu właśnie chciałbym się poświęcić. I taka praca myślę, że bardzo by mi odpowiadała. Orędować na rzecz Jedni całego rodzaju ludzkiego, orędować na rzecz współpracy, zgody, przebaczenia i wybaczenia sobie nawzajem wszystkich krzywd, zarówno tych w przeszłości sobie wyrządzonych, jak i tych ran obecnie sobie tak bezmyślnie zadanych. Oświecenie umysłów, rozświetlenie ducha, kształcenie dzieci w Duchu Prawdy i Miłości, ich prawdziwa oświata żeby w końcu przestały być hodowane na bezmyślne trybiki tej machiny zakłamanego systemu, jaki jeszcze tutaj mamy i jaki jeszcze się panoszy w swoich ostatnich podrygach uchodzącego z niego resztki życia, bo jego władcą jest śmierć, której przecież z takim oddaniem zawsze ten mroczny system służył. A skoro zawsze śmierci był tak wiernym sługą i na każdym kroku niestrudzenie ją szerzył, to nie ma się co dziwić, że ostatecznie i na niego samego ona spadła jak grom z jasnego nieba.

Z kim się zadajesz, takim się stajesz. Jak ze śmiercią ciągle przestawali, no to w końcu sama ich dopadła pomimo tych wszystkich zabobonów i okultystycznych praktyk, jakim się oddawali i to z takim zapamiętaniem. Sami zgotowali sobie ten los. Taki koniec sobie wybrali. Żadna dla nas strata, wręcz przeciwnie, czysty zysk, bo zostawią nas w spokoju żebyśmy wreszcie mogli żyć jak na człowieka przystało, żyć godnie i po ludzku.

Bracia Syriuszanie kiedyś powiedzieli: mamy przestać wytwarzać bomby a zacząć współpracować. Na dobry początek wszystkie bomby atomowe przekazać do elektrowni jądrowych - tak jak to w jednym z przekazów telepatycznych powiedział Duchowy Opiekun Ziemi Enki. Potem zniesienie granic i państwowości. Ustanowienie rady starszych w każdym narodzie, w każdym plemieniu. Rady starszych zbierają się i wspólnie ustalają kierunki działań na rzecz ochrony Matki Przyrody i Matki Ziemi.

I stąd wprowadzenie do powszechnego użytku takich technologii i takiej techniki, jaka już tylko im służy i zachowuje czystość środowiska naturalnego, niosąc jednocześnie i zdrowie, i dobrobyt ludzkości całej, a faunie i florze upragnione wytchnienie. A przeogromne bogactwa nagromadzone przez możnych tego świata (karłów człowieczych) sprawiedliwie między wszystkich podzielonymi są natychmiast, by z głodem, nędzą i cierpieniem skończyć raz na zawsze na Ziemi.

Wiele by jeszcze można było o tym pisać, lecz na sam początek w zupełności wystarczy. Czasem to długa droga, żeby uczynić ten pierwszy krok, a i wysiłek przy tym niemały. A co najważniejsze to wiarę trzeba mieć stale, nadzieją wspomagać ją radosną, otuchę w serce wciąż na nowo wlewać, a to wszystko ugruntowane wytrwałością i ciężką pracą na drodze stałego dążenia ku doskonałości, do tego co w górze, co wzniosłe i czyste. Ten cel cały czas i stale nam przyświeca. Jemu chcemy się poświęcić i dla niego pracować.